Tereny Valfden > Dział Wypraw

Strzałą w oko

<< < (6/10) > >>

Dragosani:
- Jak chcesz - odparł Drago i zabrał się za bezczeszczenie zwłok swojego wilka. Tym razem uznał, że zrobi podobnie jak Nikolaj. Najpierw pozbawił wilka kłów i pazurów. Wycinał wokół nich tkankę, po czym podważał je nożem i tak wydobywał je z ciała zwierzęcia. Zebrane pazury i kły wrzucił do przygotowanego woreczka. Potem zabrał się za zdarcie skóry. Rozciął ją w odpowiednim miejscu, po czym zaczął odcinać ja od ciała, tak jak w przypadku jelenia. Na sam koniec oderżnął głowę zwierzęcia i powiesiwszy je na drzewie, upuścił krew do przygotowanych flakonów. Gdy krew ściekała zrobił dokładnie to samo z drugim wilkiem.
- No to jeszcze trochę pochodzimy i będziemy chyba wracać - powiedział Drago. - No, ale "jeszcze trochę".
Pozyskuję:

32 pazurów wilka
10 litrów krwi wilka
4m2 skóry wilka
8 kły wilka

Posiadane:

Drago:

Drago:

2 poroża jelenia
2,5m2 skóry jelenia
5 litrów krwi jelenia
32 pazurów wilka
10 litrów krwi wilka
4m2 skóry wilka
8 kły wilka

Nikolaj:

2 poroża jelenia
2,5m2 skóry jelenia
5 litrów krwi jelenia
32 pazurów wilka
10 litrów krwi wilka
4m2 skóry wilka
8 kły wilka

Nikolaj:
- Prawda. Nie ma co liczyć na lokalnych rzezimieszków. W Hemis wszyscy zimują po karczmach, melinach, czy gdzie oni tam czekają na cieplejsze czasy. A biegać kilka dni mi się zupełnie nie chce, jak i Tobie na pewno - odpowiedział.
Wytarł nóż i miecz o śnieg, wyciągnął strzały, które wsadził z powrotem do kołczanu. Odnalazł łuk i wszystko zamontował na siebie.

Dragosani:
- Przynajmniej nikt się nie pałęta pod nogami - odparł Drago i zapakował wszystko co miał zapakować. Rozejrzał się nieco po lesie i ruszyli w losowym kierunku. Po kilkunastu minutach drogi natrafili na niewielki wąwóz. Właściwie ścieżkę pomiędzy dwoma skarpami. Pełnowymiarowy wąwóz to nie był, ale coś w tym guście, tylko mniejsze. U wejścia do niego na śniegu widać było krew. Wewnątrz wąwozu leżało rozszarpane ciało. Właściwie resztki. Wampiry przeszły jeszcze kilka kroków i zza jednej ze skarp wyszedł masywny stwór. I od razu zrozumieli co spotkało rozszarpanego nieszczęśnika. Zwierzęciem tym był bowiem cieniostwór. Bestia ryknęła i zaszarżowała na wampiry, węsząc w nich zapewne kolację.
1 x Cieniostwór

Nikolaj:
Gdy zwierze nisko opuściło róg Wampir wiedział co się święci. W sumie mu to odpowiadało. Można było zaatakować od tyłu. Szybko wyciągnął miecz i sztylet, poszedł do przodu lekko w bok zyskując coraz większą prędkość. Coraz większą prędkość miał również cieniostwór. Niko w ostatnim momencie odbił się od jednej skalistej ściany wąwozu, przeleciał nad potworem. Ostrze miecza ułożone pod odpowiednim kątem pozwoliło rozciąć bok zwierzęcia. Pierwsza krew została przelana. Wampir wylądował miękko, przeturlał się i odwrócił. Widzial przed sobą tył bestii. Wypatrywał Dragosaniego. I uważał. W takiej porę Cieniostwory łączyły się w pary.

Dragosani:
Dragosani w tym czasie wyciągnął miecz. I przygotował się. Wiedział, że cieniostwory są silne i szybkie. No, ale on sam był szybszy. Zdążył zobaczyć jak Niko przeskakuje nad bestią i zadaje zwierzęciu cios. Manewr przeprowadzony całkiem sprawnie. Bestia ryknęła, lecz nie przerywała szarży. Dragosani uskoczył w bok w ostatniej chwili. Cieniotwór jeszcze machnął łeb w bok lecz nie trafił. Drago zaś wykonał zwinny piruet i ciął szybko bestię w bok. Teraz zwierzę miało dość poważne rany po obu stronach ciała. Charcząc odwróciła się gwałtownie i machając łapą usiłowała dosięgnąć Draga, lecz ten był zbyt szybki. Uniknął uderzenia, wychodząc poza zasięg łapy. Zwierzę ryknęło i szykowało się chyba do kolejnej szarży na wampiry. Z tym, że było ciężko ranne, zapewne wystarczyłaby jedna celna strzała, aby ostatecznie powalić bestię.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej