Tereny Valfden > Dział Wypraw

Strzałą w oko

<< < (3/10) > >>

Nikolaj:
- Ani trochę. Kogoś znanego? - odpowiedział i zaciągnął się zimnym powietrzem. Jego ulubionym. Przy okazji wyciągnął jedną strzałę i łuk z pleców. Zawsze był przygotowany.

Dragosani:
- No jakbym wiedział, to bym się nie pytał - odparł Drago. Również przygotował łuk i strzałę. Niko był bardziej myśliwym, niż on, więc warto było korzystać z jego doświadczenia. Przeszli jeszcze kawałek w milczeniu. I w końcu obaj zobaczyli coś między drzewami. Przy strumyku wodę piły dwa jelenie. Znaczy jeden pił, drugi obserwował otoczenie. Chwile później zamieniły się rolami. Stały odwrócone do wampirów zadami, zaś wiatr wiał od strony jeleni. Lekki, ale zawsze. Czyli warunki do podejścia ich i ubicia były idealne. Znajdowały się jakieś siedemdziesiąt metrów od myśliwych.
2 x Jeleń

Nikolaj:
Nikolaj zdawał sobie sprawę że z takiej odległości nie odda celnego strzału. Tak samo Drago. Wypuszczać strzały nie było sensu, bo jakby spudłowali, to było by po ptokach. Na ich szczęści była noc, a śnieg pozwalał na bezszelestne poruszanie. Wampiry zaczęli pomału zbliżać się do jeleni. Niko ruchem dłoni wskazał, że zaatakuje tego po prawej, Dragowi polecił tego po lewej.

Dragosani:
Tak jak zostało bezsłownie ustalone, Drago zaczął powoli zmierzać w kierunku jelenia po lewej. Ostrożnie i powoli, tak aby nie spłoszyć zwierzęcia. Wystarczyło, aby znalazł się na odległość strzału. Idąc nałożył strzałę na cięciwę łuku. Jeleń podniósł łeb, więc wampir zatrzymał się za drzewem. Na szczęście zwierze nie dostrzegło go i wróciło do picia wody. W końcu wampir znalazł się w odpowiedniej odległości. Zerknął na Nikolaja, aby sprawdzić jak sobie radzi. Nie chciał wypuszczać strzały zbyt wcześnie. Zabijając "swojego" tylko spłoszyłby drugiego zwierza. Musieli więc wypuścić strzały mniej więcej w tym samym momencie. Dał znak Nikolajowi, że jest gotów. Zaczął naciągać cięciwę.

Nikolaj:
Nikolaj podobnie zachowal się jak jego kolega. Używal drzew by zbliżyć się jak najbliżej potrzebował. Gdy był w odległości 40 metrów od jeleni, czyli tyle ile potrzebował by oddać perfekcyjny strzał, tak samo jak Dragosani, który dzięki długiemu łukowi mógł oddać taki strzał nawet z większej odległości, naciągnął strzałę na cięciwę. Kiwnął głową w kierunku Draga. Oddał strzał. Cichy bezszelestny dzięki specjalnie skonstruowanym lotkom. Trafił oczywiście w tył. Inaczej nie było mozna ze względu na ustawienie przeciwnika. Chciał jednak tak uszkodzić organy, by nie trzeba było za długo wiec za rannym zwierzęciem...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej