Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańczący z krasnalem

<< < (3/7) > >>

Thor ibn Odyn Grom:
Widząc zbliżające się wilki, od razu zeszłem z konia i wyciągnąłem zza pasa miecz obywatela. Nie mając zamiaru szamotac się z wilkami, postanowiłem zastosować ich taktykę i ruszyłem z szarza wprost na nie. Gdy wilki były niecały metr ode mnie, szybko skończyłem w górę i wbilem miecz prosto w plecy jednego znich. Gdy już wyciągnąłem miecz z wilka odskoczylem na metrade od wilka i czekałem na reakcje jego towarzysza.

Canis:
Drugi wilk widząc zajście był wielce zdziwiony, lecz odległość dzieląca was była około metra, wilk wykonał skok w prost na ciebie, oraz atak jakim jest przewracanie.

Thor ibn Odyn Grom:
Wilk trafił i mnie przewrócił, lecz nie mając zamiaru dać się pokonać siersciuchowi, zrzuciłem go z siebie i stałem szykują się do kontrataku. Szybko ścisnalem miecz z całych sił i z szarżą zaatakowalem wilka. Wilk nie mia większych szans, więc gdy tylko miałem możliwość ataku, szybkim ruchem wykonałem cięcie, które przebiło skórę wilka a zaraz po tym wbilem miecz w to właśnie miejsce. Wilk był martwy, lecz zza drzew nadal dobiegało wycie.

Canis:
Wycie okazało się wyłącznie twoją wymyśloną historią, nadal wiało i się ściemniało, a czekały ciebie nadal 2 godziny jazdy konno.

Thor ibn Odyn Grom:
Gdy zdałem sobie sprawę, że wycie nie było prawdziwe, postanowiłem pojechać dalej by nie spotkać już więcej przeciwnosci. Szybko więc weszlem na konia i pognałem go do kopalni. Droga była raczej spokojna, jedyne co widziałem po drodze to piach kamienie i drzewa. Po jakichś dwóch godzinach, dotarłem wkońcu na miejsce. <huh>

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej