Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚledztwo II - Wywiad środowiskowy

<< < (2/19) > >>

Canis:
- Nie stać mnie na takie trunki teraz... - odparł z rozpaczą jaszczur i spokojnie ruszył za Kenshinem.

- Witaj, jest. Coś podać? - Odpowiedział karczmarz z dziwnym wyrazem twarzy, jakby powstrzymując śmiech.

Kenshin:
- Tak ile kosztuje dzban miodu i czy można porozmawiać z właścicielem?.

Canis:
- Dzban miodu? 4 grzywny. Gdybyście nie mogli ze mną rozmawiać to jak byśmy rozmawiali teraz? - zapytał i się roześmiał.

Wtedy Salazar szturchnął Kenshina i ze zdezorientowanym wzrokiem powiedział:

- Wiesz co? Zdaje mi się, że to on jest tym właścicielem. - powiedział Salazar z wyrazem twarzy jak na idiotę przystało, najprawdopodobniej zamroczył go sam widok tego dzbanu z miodem.

- Gregu, czy miałbyś czas, by porozmawiać z nami na osobności? Prowadzimy ściśle tajne śledztwo i n ie chcemy rozgłosu, a karczma nie ejst najlepszym miejscem, dla przekazywania nie w pełni legalnych informacji, szczególnie gdy jest to tak popularny i dochodowy interes, szkoda by było stracić to wszystko i wylądować we więzieniu gdyby radnemu maista wymsknęło się zbyt wiele z ust... Nie sądzisz?

- To szantaż! Skandal! Dobra chodźmy... - Powiedział zmieszany zarządca prowadząc was do kuchni.

Kenshin:
- Chciałem tobie postawić dzbanek, ale jak wolisz gadać to chodźmy. Ork ruszył za właścicielem do kuchni wypytać go o wszystko. - Dobra a teraz gadaj wszystko, co wiesz na temat Malahara?. Kenshin się nie pierdzielił i walił prosto z mostu. Mógł to być błąd, ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa.

Canis:
- A Malahar to kto? - zapytał zdziwiony karczmarz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej