Tereny Valfden > Dział Wypraw

Flaszka Prawdy

<< < (2/14) > >>

Izabell Ravlet:
Mauren bacznie przyglądał się karłowi. Zaskoczył go fakt, że kumpel Aragorna zkierował swoje kroki właśnie ku niemu. Starał się tego nie okazać.
- Witaj, krasnoludzie - zaczął, gdy brodacz się zbliżył. - Yarpen, tak? Dawnośmy się nie widzieli - dodał. Nigdy nie nawiązał bliższej znajomości z ową personą. Jego zachowanie i zbroja tylko udowadniały wcześniejsze domysły Darlenita.
- W jak wielkie kłopoty Czarny zamierza się wpakować? - zapytał zaraz potem.

Hagmar:
- Witaj Darlenicie. Pytasz w jakie gówno się pakuje? Spore, na krótko przed masakrą Gildii Magów ktoś go skrytobójczo zabija w jego własnej sypialni. Jego. Szefa wywiadu i służb specjalnych. Parę miesięcy później w bitwie ginie Adamus, niby przypadkowo od przypadkowego bełtu. Rok później dostaje tajemniczy list że moi bliscy potrzebują pomocy. Odnalazłem ich w małej i odizolowanej wiosce, nie pamiętali ostatniego roku. Kto i po co ich ożywił?

Mohamed Khaled:
A podczas, gdy Mauren rozmawiał z krasnoludem - drugi z tej rasy podróżował po trakcie. Odkąd ów człek zawalił pewne zadanie sprzed pewnego czasu, zaszył się na jakiś czas w kolonii. Potem powrócił, lecz nadal się nie ujawniał. Podróżował po większej części wyspy, zwiedzając. W stolicy się nie pojawiał już od jakiegoś czasu, u Kruków także. Wolał nie ujawniać swej obecności, póki nie będzie pewny.
Właśnie tego dnia trafił pod karczmę "U Baby Jagi". Od kilku dni był w siodle, musiał uzupełnić prowiant. Zatrzymał się pod karczmą, przywiązał konia do beli i zabrawszy swoje wyposażenie wszedł do środka. Będąc już, siadł przy stoliczku w cieniu, jak to zwykle robił.

Adaś:
-To tu, to tam byłem. Ale prawie miesiąc spędziłem u "alchemika" Jakuba, próbując mu pomóc osiągnąć bimber z trocin. Ale mówisz że wracasz do tamtej sprawy?-Ostatnie słowa powiedział pełne zadumy. Trochę czasu minęło odkąd w tajemniczych okolicznościach ożyli. Po chwili przyciszonym głosem spytał:
-Rozumiem że masz jakieś poszlaki skoro się za to bierzesz? Podzielisz się informacjami?

Izabell Ravlet:
- Nie pierwsza i nie ostatnia śmierć Aragorna, jak sądzę. Jakieś ślady? Kogoś podejrzewacie? Sprawa może być równie popierdolona, jak moja, ale to nie miejsce do zwierzeń. Ograniczę się do tego, że aktualnie nie jestem zdolny do używania magii. Ale mam trochę doświadczenia - odparł mauren. Jego uwadze nie umknęło wejście kolejnej postaci do karczmy. Pozornie zignorował, jak zawsze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej