Tereny Valfden > Dział Wypraw
Johan Wędrowczy
Canis:
Trabliny nie zdążyły zareagować, oba noże trafiły w głowy nie dość precyzyjnie, by trafić w czoło, lecz na tyle by dokonać dotkliwych obrażeń i obrażeń mózg powodując ich zgon w krótkim czasie. Zaskoczony bandyta zwątpił, lecz nie zamierzał odpuścić, ruszył do natarcia szykując ci ciężki pojedynek.
1x Bandyta
//Odległość 4 metry
Talia:
Zwątpił - i słusznie! Pomyślała Talia na widok działań bandyty. Wiedziała, że ma przewagę, lecz głownie w walce nożami. Upuściła sztylet i klękając na jedno kolano sięgnęła po nóż, biegnący bandyta nie zwalniał, tylko szykował się do ataku. Dzierżąc już nóż w ręce czekała na odległość poniżej 3 metrów. Nie zajęło to nawet sekundy, gdy machinalnym ruchem od korpusu przed siebie, z dużą siłą wypuściła nóż celując nim prosto w serce. Bandyta musiał zginać i upaść w wyniku rany kutej w serce. Po zamordowaniu przeciwnika, Dziewczyna wstała z kolan, schowała sztylet i poszła pozbierać własne bronie. Kolejno wyciągała noże z serca konającego bandyty, oraz głów trablinów. Ponadto dokonała przeszukania ciał bandyty i trablinów. Poza tym zamierzała zabrać wszystkie bronie bandyty - miecz i dwa sztylety.
Canis:
//Poprawne statystyki uzyskanych broni dostaniesz na koniec wyprawy, pamiętaj jednak, że ilość pozyskanych przedmiotów w postaci broni nie może przekraczać ilości miejsc dla danego typu broni w twoim ekwipunku...
Wszystkie bronie okazały się zniszczone. Ponadto przy bandycie znalazłeś 10 grzywien, zaś przy ciałach trablinów było po 5 grzywien.
//Grzywny zostaną podliczone przy podsumowaniu, więc na razie sobie ich nie dopisuj...
Poza tym jeszcze nadal paląca się pochodnia.
Talia:
Wzięła pochodnię i rozświetlając sobie tabliczki z drogowskazami ruszyła w dalszą podróż. Na szczęście teraz widziała ciut więcej.
//Wiem, wiem.
Canis:
Podróż mija ci długo i żmudnie, w końcu 6 godzin drogi galopem. Przemierzając kolejne tereny, a zaczyna wiać niemiłosiernie. Warunki pogodowe nieszczęśliwie zwiększyły czas dotarcia do celu z planowanych 6 godzin do 8 godzin jazdy.
Niemniej jednak podróż twoją zakłócił prędko kolejne nieszczęście. Widzisz rozświetlając pochodnią drogę dwa wilki żrące coś na szlaku. Wilki usłyszały konia i automatycznie zwróciły się w twoją stronę. zauważyłaś, że na drodze leży na wpół pożarte humanoidalne ciało, a z paszczy wilków spływa szkarłatna ciecz, która z pewnością nie jest sokiem z malin, a raczej juchą z tego ciała. Krwiożerce wilki rzuciły się w twoją stronę biegiem.
2x Wilk
10 metrów odległości dzieli cię od tych krwiożerczych bestii.
//Więcej nie dam rady ci dziś opisać, dopiero jutro po pracy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej