Tereny Valfden > Dział Wypraw
Północno-wschodnie ruiny gildii I
Hagmar:
- Biore na siebie strzelców, nic mi nie zrobią. Ty zajmij się resztą. Gotowy?
//Dystans do wroga?
Devristus Morii:
//Jeśli już uznaliście ich za wrogów to powiedzmy 15 metrów. Do pierwszej kupki rzeczy, następna oddalona jest o 2,5 metra po półkola, więc dystans do kupek złomu zwiększa się o 1,25m :)
Rakbar Nasard:
- Pewnie, tylko czy nie warto rozeznać się w terenie? Jeżeli to ludzie wierni królowi, byłby wielce niezadowolony, że hrabia zabija jego poddanych. Chyba ci na tym nie zależy - machnął lekceważąco dłonią, rozbawiony. - Jednak mnie zależy. Nie chcę się ukrywać po kraju ścigany listem gończym, nie, jeszcze nie teraz. Spróbuj ich podejść i podsłuchać, lepiej wtapiasz się w tłum i w razie czego się teleportujesz. Znasz tę sztukę lepiej niż ja.
Hagmar:
- Jestem od tego by wiedzieć co robi król i gdzie i kogo wysyła... Isentor nie wysyłal tu ludzi, ani do innych filii. To raz. Dwa... widzisz ty tu królewskie symbole? Po trzecie, trzeba by być kretynem by stwierdzić że takie mundury nosi wojsko czy jakiekolwiek służby... no i magowie. Po za tymi z Paktu nie ma żadnych zrzeszonych. A po czwarte, zawsze możesz kazać mi spierdalać i samemu się tym zająć. Wybór jest twój
Rakbar Nasard:
- Poczekaj tutaj. W razie czego wiesz co robić.
Mag ruszył do ruin, w stronę tamtejszych magów i pracowników. Zawczasu otoczył swe ciało psioniczną barierą, ot tak, dla pewności. W końcu zmierzał prosto w paszczę lwa. Szedł szybko i zdecydowanie, dlatego dzielący go dystans pokonał błyskawicznie.
- Witajcie. Przysyła mnie Omal. Jak idą prace? Co znaleźliście? Potrzebuje szczegółowego sprawozdania z waszych osiągnięć. - udał podstęp, nie miał żadnej pewności, że znalezione rzeczy nie zostały wywiezione, np. do wioski.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej