Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krew na rękach dziecka

<< < (2/9) > >>

Mohamed Khaled:
//Taka mała paczuszka, w środku coś lata.

Niejaki Mohamed. Strasznie narwany gość, ale gdy trzeba to i po cichu zrobi... - uśmiechnął się elf - nigdy nie dawaj mu zadań na skalę wyspy, bo jeszcze spieprzy. No, a teraz ruszaj!

Rakbar Nasard:
- Dobrze. - powiedział rozmyślając o zawartości paczuszki. Wiedział, że niewiele dzieli go od jej otwarcia. Ruszył najpierw do stajni po konia, po czym skierował się w stronę wioski K'efir. Paczka podskakiwała u boki jeźdźca.

Devristus Morii:
Proszę poprawić pierwszy post zgodnie z zasadami gry.

Mohamed Khaled:
Jechałeś spokojnie przez las. Była jesień, liście powoli spadały z drzew, życie w lesie cichło. Ale słonko świeciło, mało, ale zawsze coś. Usłyszałeś jakiś szmer. Zza krzaków wyszło 3 Bandytów

Rakbar Nasard:
- Czego? Złaź mi z drogi, pókim dobry.

// W jakiej są ode mnie odległości?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej