Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Nawaar:
Kiedy ranek zawitał a pierwsze promienie słońca weszły do pokoju krasnolud obudził się wypoczęty i pełni sił mógł teraz mierzyć się z przeciwnościami dnia. Kharim wstał pozbierał swój sprzęt opuścił swój pokój jak i karczmę udając się do latryny w wiadomym celu. Następnie wrócił do karczmy czekając na resztę towarzyszy postanowił zajadać śniadanie, nie zamierzał nikogo budzić chciał żeby wszyscy byli wypoczęci jak on.
Lucas Paladin:
Lucas przetarł oczy i rozejrzał się za okno. Dzień był piękny, a i Paladin gotowy do działania. Trzeba było teraz poczekać na wszystkich i rozpocząć śledztwo. Mogło być niebezpiecznie, a on uwielbiał kiedy działo się coś nieoczekiwanego. Ubrał się, zabrał broń i zszedł na dół, aby wypić szklankę gorącego mleka i czym się pożywić. Spotkał też swojego kompana, Kharima i rzekł z uśmiechem na powitanie:
- Hej, stary druhu! Jak się spało?
Nawaar:
Kharim właśnie popijał strawę herbatką kiedy to zjawił się paladin. - Witaj, witaj dawno się tak nie wyspałem mimo wszystko, co wydarzyło się w nocy. Pewnie jesteś głody, zasiadaj i najedz się trzeba nabrać energii na działanie. Po twojej minie stwierdzam, że noc przespałeś równie dobrze, co ja nieprawdaż?.
Isentor:
Do zasiadajacych przy stole rycerzy zblizyl sie karczmarz.
- Strawa na moj koszt. Mieliscie ciezka noc, jeden z waszych jeszcze nie powrocil. Ach bym zapomnial, soltys przyjmie was za godzine w swoim biurze.
Nawaar:
- Dziękujemy karczmarzu, za hojną gościnę. Krasnolud schylił głowę. - Pewnie Gorn gdzieś się poszwendał, a to dziwak zamiast się wyspać. Mogę się założyć, że niczego nie znalazł a tylko będzie bardziej zmęczony i nie skory do działania. Mamy jeszcze w takim razie godzinkę w sumie ciekaw jestem, kiedy do nas dołączy Zariel.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej