Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Gorn Valfranden:
Wszedłem do karczmy słysząc rozmowę swoich kompanów.
-Masz racje Kharimie pusto,znalazłem tylko paru pijaków idących do domu :D,ale mimo zarwanej nocy i zmęczenia,nie chce mi się jakoś spać.
Nawaar:
- Wątpię, żebyś się tak dobrze czuł jak my, po wyspanej nocy. Widzisz nawet nie załapałeś się na śniadanie a my musimy wyruszać do sołtysa w końcu godzina minęła. Lucas idziemy do Grubego, a ty Gornie zostań i zjedz dogonisz nas. Krasnolud opuścił karczmę i ruszył w stronę chaty sołtysa.
Gorn Valfranden:
-Zrozumiałem.A następnie zabrałem się za jedzenie.Po pół godzinie ruszyłem do sołtysa.
Lucas Paladin:
- Jak dla mnie to on powinien się zdrzemnąć. W walce może się okazać niemrawy. Ciekawe co sołtys ma nam do powiedzenia? - Lucas rozmyślał. Idąc u boku Kharima czekał na przebieg wydarzeń.
Nawaar:
Paladyn i rekrut dotarli do siedziby sołtysa zapach świeżego pieczywa unosił się dookoła. Dlatego mieli pewność, że trafili do dobrego miejsca. Kharim zapukał w drzwi czekając na odzew gospodarza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej