Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Nawaar:
- To lepiej wezmę ten woreczek, być może do czegoś nam się przyda. Krasnolud przywiązał, sobie woreczek do pasa. - Dobra Lucasie udajmy się do sołtysa, a Ty Gornie zrób o co Cię prosił. Wypytaj każdego kogo się da spotkamy się u Grubego. Chodźmy już czas nagli. Krasnolud opuścił tyły karczmy i udał się w poszukiwanie sołtysa.
// Ile soli jest w worku.
Isentor:
Był środek nocy, sołtys powrócił do domu spać.
//W worku są 2kg soli.
Nawaar:
Kharim wrócił do towarzyszy. - Zapomniałem, że sołtys kazał nam przyjść jutro jak się wyśpi. Także Gornie nie ma sensu żebyś teraz budził mieszkańców i się wypytywał o wszystko. Zatem pozostaje nam jedynie udanie się do karczmy i przemyśleć wszystko, i pozbierać to do kupy o ile da się to zrobić. Paladyn wrócił do karczmy zasiadając, przy jednym ze stolików.
Lucas Paladin:
- Kharim, weź jakieś piwo, trzeba się odprężyć. - Lucas postanowił zebrać wszystko do kupy, żeby mieć jakiś pogląd na to, co się wydarzyło. - Więc tak, podsumujmy fakty, a potem będziemy snuć domysły. Mamy nieznanego trupa, z dziurą w brzuchu bez serca i solą w kieszeni. Moim zdaniem wygląda to tak. Brak serca może oznaczać jakiś rytuał, ba, możliwe że serce było ofiarą dla kogoś, może jakiegoś nieznanego bytu lub bóstwa wyznawanego przez morderców. Musimy poszukać gdzieś śladów i wytropić nieznanych sprawców. Ktoś ma inne pomysły? Pani Zariel?
Nawaar:
- W porządku już przynoszę.. Krasnolud ruszył, po złocisty trunek podając go każdemu nawet Zariel. - Proszę pani nie wiem, czy akurat lubicie alkohol, ale proszę. Lucasie masz rację nic innego nie wymyślimy trzeba się uważnie przyglądać ludziom we wsi, być może sami zdradzą dla kogo lub czego pracują. Paladyn pociągnął solidnego łyka z kufla następnie mówił dalej. - Jestem również ciekaw, co ma nam do powiedzenia sołtys. Jakoś bardzo się nie przejął śmiercią mieszkańca jak uważacie?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej