Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Gorn Valfranden:
-Opowiadajcie co? jak? kiedy?.Oby nie doszło do walki przez to że wiedzą kim jesteśmy.
Isentor:
Bractwo, są tu ludzie z bractwa? Jesteśmy uratowani! - skandował tłum. Po chwili sołtys wyłonił się ze zbiorowiska, ubrany był w piżamę i okryty płaszczem. Nie zdążył nawet zdjąć czapki, w której smacznie spał jeszcze kilka minut temu.
- Panowie z bractwa tak?!
Lucas Paladin:
- Owszem, zapewne sołtys Władysław. Lucas Paladin, generał. Witajcie. Przybyliśmy, bo powiedziano nam, że potrzebujecie pomocy. Co was trapi? - Lucas był zainteresowany historią zarządcy wioski.
Nawaar:
- I kto tu jest idiotą. Powiedział do siebie cicho. Następnie potwierdził słowa Lucasa. - Witajcie jestem Kharim Kazama aep Gorem do usług. Tutaj się ukłonił i mówił dalej. - Powiedz szanowny sołtysie, co Cię trapi?. Miej na uwadze to, że czas może odgrywać rolę w tej sprawie.
Isentor:
- Sprawy wezwania omówimy przy śniadaniu. Na tę chwilę proszę was o pomoc w sprawie morderstwa. Udajcie się na zaplecze karczmy, wiejski strażnik dokonuje tam swoich obowiązków doglądając miejsca zbrodni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej