Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Isentor:
- Yyy, Lucas z bractwa? Mówże jaśniej!
- Co?! Mój syn martwy?! Leć Pan szybko na zachodnie pole od wsi.
Nawaar:
- Dzięki. Krasnolud w te pędy ruszył w stronę zachodniego pola, liczył na to, że uratuje Izydora przed śmiercią.
Isentor:
W samo południe chłopi pracujący w polu udają się na krótką przerwę, by odczekać najgorsze i powrócić do pracy, kiedy promienie słońca osłabną. Na polu było więc pusto, Kharim odkrył jedynie wysuszone ciało z wyrwanym sercem porzucone w rowie.
Nawaar:
-Nieeeeeeeeee!. Krzyknął na cały głos i upadł na kolana, był pewny że to Izydor nie mógł już nic poradzić. - Jeszcze się zemszczę!. Przysięgam na swoje życie, że zabiję każdego kto stanie mi na drodze, żeby zakończyć to szaleństwo.Krasnoludem targał gniew i nienawiść nic nie mogło go powstrzymać w wykonaniu jego zadania. Powróciwszy do pod drzwi ojca chłopaka Kharim otworzył drzwi i rzekł. - Twój syn nie żyję. Zwłoki znalazłem w rowie nieopodal pola. Przepraszam. Paladyn ukłonił się nisko i czekał na reakcję mężczyzny.
Lucas Paladin:
- Nie słyszeliście o zaginęciu córki sołtysa Grubego? O tajemniczych morderstwach? Dwóch młodych chłopaków zostało zamordowanych, a ich narzeczone zostały uprowadzone. Córkę, trzymajcie blisko mnie, wskażcie tylko gdzie jest dom jej narzeczonego. - Lucas nalegał, aby ojciec dziewczyny zrobił to TERAZ.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej