Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiona niewiasta

<< < (55/118) > >>

Isentor:
- Yyy, Lucas z bractwa? Mówże jaśniej!


- Co?! Mój syn martwy?! Leć Pan szybko na zachodnie pole od wsi.

Nawaar:
- Dzięki. Krasnolud w te pędy ruszył w stronę zachodniego pola, liczył na to, że uratuje Izydora przed śmiercią.

Isentor:
W samo południe chłopi pracujący w polu udają się na krótką przerwę, by odczekać najgorsze i powrócić do pracy, kiedy promienie słońca osłabną. Na polu było więc pusto, Kharim odkrył jedynie wysuszone ciało z wyrwanym sercem porzucone w rowie.

Nawaar:
-Nieeeeeeeeee!. Krzyknął na cały głos i upadł na kolana, był pewny że to Izydor nie mógł już nic poradzić. - Jeszcze się zemszczę!. Przysięgam na swoje życie, że zabiję każdego kto stanie mi na drodze, żeby zakończyć to szaleństwo.Krasnoludem targał gniew i nienawiść nic nie mogło go powstrzymać w wykonaniu jego zadania. Powróciwszy do pod drzwi ojca chłopaka Kharim otworzył drzwi i rzekł. - Twój syn nie żyję. Zwłoki znalazłem w rowie nieopodal pola. Przepraszam. Paladyn ukłonił się nisko i czekał na reakcję mężczyzny.

Lucas Paladin:
- Nie słyszeliście o zaginęciu córki sołtysa Grubego? O tajemniczych morderstwach? Dwóch młodych chłopaków zostało zamordowanych, a ich narzeczone zostały uprowadzone. Córkę, trzymajcie blisko mnie, wskażcie tylko gdzie jest dom jej narzeczonego. - Lucas nalegał, aby ojciec dziewczyny zrobił to TERAZ.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej