Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Isentor:
Starszy mężczyzna rozpłakał się niczym dziecko, po czym wybiegł z domu w stronę pól.
- Słyszeliśmy i widzieliśmy to na własne oczy. O to się rozchodzi? Coś o tym wiesz? Jasieńka z Vorunem siedzą o tu przy stole - wskazał parę. Nic im nie jest. Dychają jeszcze, choć uważałbym na słowa...kuchnia starej.
Nawaar:
Kiedy ojciec Izydora wybiegł z płaczem Kharim nie mógł mu już w niczym pomóc bezradny udał się, do domu Jasieńki otwierając drzwi zauważył całą kompanie. - Dobry, ja jestem z nimi. Rozumiem, że tutaj mieszka Jasieńka i jej przyszły mąż tak?.
Isentor:
- Nie! Tutaj mieszkam ja wraz z rodziną i mą córką Jasieńką. Vorun mieszka dwa domy obok, jest u nas na obiedzie.
Nawaar:
- Dobrze, że jesteście tutaj razem ułatwi to nam waszą ochronę. Tak, przy okazji jestem Kharim Kazama aep Gorem. Kharim nie miał czasu na ukłon, ani oferować swoje usługi ale musiał kontynuować rozmowę. - Jesteście ostatnią parą, która ma się pobrać coś złego czai się na tych, co planują ślub. Dla bezpieczeństwa wszystkich zostańcie razem, a my będziemy was pilnować.
Isentor:
Zdezorientowany mężczyzna przystał na propozycje Kharima.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej