Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba cienia Salazara
Isentor:
- Weź wszystko i jeszcze ten mieszek z 5kg soli. Z tego co pamiętam Mortis wytatuowała Ci znamię Zewoli.
//Uzupełnij kartę postaci o wręczony ci ekwipunek.
Canis:
Salazar wziął pochodnię w dłoń, sięgnął po worek soli i przypiął go przy pasie. Powinienem jak gwiazdor mieć na plecach taki wór <huh>.
- Owszem, wytatuowała. Gotowe. - Powiedział będąc ciekaw następstw.
//Miejsce 3 przy pasie. Kilogramy doliczone.
Isentor:
Isentor wskazał palcem ciemny korytarz.
- Weź pochodnie i ruszaj w drogę.
Tunel wieńczyło kuliste pomieszczenie, było spore, dobrze oświetlone. Znajdowały się w nim drewniane stoły operacyjne, na każdym z nich leżały zwłoki. Jedynie przejście w dalsze rejony podziemi znajdowało się za spróchniałymi drzwiami.
Canis:
Salazar spokojnie wszedł do pomieszczenia. Przy wejściu odłożył pochodnię na bok i zdjął srebrną szablę z pleców. Ostrożnie, powoli zbliżał się do stołów by ocenić na ile nieumarłe są to stworzenia.
Isentor:
Minąłeś dwa drewniane stoły, na każdym z nich leżały zwłoki, które najwyraźniej były zwłokami od dłuższego czasu i nie zanosiło się za zryw życia z ich strony.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej