Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba cienia Salazara

<< < (9/23) > >>

Canis:
Salazar cofnął się po swoją palącą się nadal pochodnię i dzierżąc w jednej łapce szabelkę, w drugiej pochodnie ruszył tym przejściem rozświetlając sobie drogę.

Isentor:
W głębi przejścia znajdowała się okrągła jaskinia o bardzo wysokim sklepieniu, z którego dobiegało światło słoneczne. Pośrodku wyrastała mała polanka, spostrzegłeś na niej dziewczynę zrywającą kwiatki. Wyglądała niewinnie, upojona w błogim stanie.

Canis:
- Mamy piękne Astas... zwłaszcza w podziemiach. - Powiedział idąc dookoła  tej polany, próbując natrafić na wygląd dziewczęcia. Unikał stawania w promieniach słońca. - Co tu robisz... kreaturo? Dobrze to ująłem? - Powiedział odkładając żelazną szablę na własne miejsce, a sięgając po srebrną. zarazem odpiął rzemyk od napierśnika by móc łatwiej sięgnąć po runy. - Nie masz może czegokolwiek ciekawego do powiedzenia?

Isentor:
- Zbłądziłam - wypowiedziała szlochającym tonem.

Canis:
- Zbłądziłaś... A skąd przybywasz? Gdzie byłaś? Jak długo tutaj jesteś? - zapytał dalej okrążając polankę w poszukiwaniu kolejnej drogi, drzwi lub czegokolwiek, jednocześnie kontrolując to "dziewczę" na "polance"

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej