Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba cienia Salazara

<< < (5/23) > >>

Canis:
Niedelikatnie Salazar wziął i wyrwał ją, po czym połączył obie części i poszedł do wrót. Nim je jednak otworzył zdjął żelazną szablę z pleców. Podszedł i otworzył wrota dzielnie trzymając broń.

Isentor:
Za drzwiami znajdował się post prowadzący do korytarza w skale. Pod mostem rozciągał się głęboki rów

Canis:
Salazar trzymając jedną dłonią żelazną szablę, druga barierek/lin granicznych (a przy braku takowych to swoich gatek) szedł mostem w miarę szybko by dotrzeć i nie zostać zaskoczonym czymkolwiek na moście... 

Isentor:
Jaszczur bezpiecznie pokonał most. Kolejne pomieszczenie okazało się być półkolistą jaskinia bez wyjścia, przy podłodze unosiły się gęste opary dymu. Pośrodku na piedestale leżała złota misa wypełniona brązową substancją. Obok na kartce zapisano...
Wypij to.
- Mistrz

Canis:
- Znałem ci ja wielu mistrzów, Mistrzowie walki bronią, jeden był tak genialnym mistrzem że kazał nazywać się genialnym żółwiem... - Powiedział sam do siebie, po czym usypał ponownie pułapkę w obrębie całego półkola, by objąć cały ten dym na miarę możliwości.


Z pięciu kilogramowego worka soli już niewiele zostało... Trzeba oszczędniej sypać. - pomyślał, po czym żelazną bronią uderzył w puchar, strącił go rozlewając płyn na podłogę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej