Tereny Valfden > Dział Wypraw

Rodzinna waśń - Powrót pradziada...

<< < (20/26) > >>

Nawaar:
Kharim spojrzał się na towarzysza, który zdania nie skończył i rozglądał się w każdą stronę. - Co jest?. Ja nic nie wyczuwam na razie. To dobry znak. Opętany i mag raczej nie przejdzie tym razem. Masz jakiś konkret?. Krasnolud wiedział, że mag ma kupę pomysłów kiedy to nagle zauważył kogoś gapiącego na towarzyszy. - Nic nie mów wisisz kogoś o tam?. Paladyn szepnął, do towarzysza i lekko pokiwał głową w kierunku buszu.

Rakbar Nasard:
// Jak daleko jest ode mnie ten ktoś? Czy się ukrywa czy wyszedł nam na przeciw? Nie widzimy go bo jest daleko, ma kaptur czy sie chowa?

Mohamed Khaled:
//6 metrów od was, stoi pod drzewem, które go zasłania. Ten ktoś ma na sobie czarną szatę z kapturem. Czyżby mnisi ork?

Rakbar Nasard:
Mag dał susa do przodu by dzieliło go nie więcej niż 5 metrów od ofiary i złapał psionicznym uchwytem cielsko nieznajomego, ciągnąc je do siebie...

Mohamed Khaled:
Może i by się udało, lecz postać ani drgnęła. Psionika, chodź mocna to moc była, miała swe ograniczenia. Nic, co waży ponad 240kg, nie ruszy się. Więc kim był ów ktoś? Czy zaryzykujecie? Czy zostawicie go, nie sprawdzając co mu leży na duszy?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej