Tereny Valfden > Dział Wypraw
Rodzinna waśń - Powrót pradziada...
Rakbar Nasard:
Ciekawość to pierwszy atrybut dobrego maga. Dlatego Rakbar z założonymi do tyłu rękoma ruszył w kierunku tegoż stworzenia (przez głowę przechodziły mu różne pomysły, od demona po golema, stworzonego przez maga). Był gotowy do teleportacji w każdej chwili.
Mohamed Khaled:
Demon. Gdy zbliżyłeś się na odległość 3 metrów zatrzymał Cię znakiem dłoni. Machnął byś się cofnął, i gdy to nastąpiło wyszedł. Już na otwartej przestrzeni ściągnął kaptur
Witaj magu, jak i ty rycerzu.... - rzekł swym demonicznym głosem - Obserwuje Was od początku, wiem po cóż przybywacie do tego obozu. - założył rękę na rękę. Macie szczęście, Oddział moich braci wyjechał na kilka dni w góry. Chcą zbudzić Zwiastuna, kogoś kto odda całą swą siłę pewnemu nekromancie. - Popatrzył się na was, z góry oczywiście - Chce wam pomóc. Ten mag zawładnął moimi braćmi, porwał moją żonę i dzieciiii... - uderzył w drzewo, aż to pękło.
Rakbar Nasard:
Rakbar obiecał sobie, że po powrocie do miasta kupi sobie broń ze srebra, bułat najlepiej. Tak, bułat.
- Witaj, demonie. Ciekawa historyjka, doprawdy. Opowiedz mi nieco o tym Zwiastunie i nekromancie. Imiona, nazwiska, miejsce ich przebywania, oddziały na usługach, ile liczył sobie oddział, z którym się rozminęliśmy? - sprawdzał wiarygodność jegomościa.
Mohamed Khaled:
"Zmierzch"? Czterech demonów, ale to chyba już wiecie prawda? O nekromancie nie wspomnę, bo sam go udawałeś.... Jest jeszcze jego wnuk, i prawnuk. Niejaki Dexter i Dartan. Mają swoją siedzibę niedaleko Zwiastuna. A co do samego... Jest naszym panem. To taki duży demon, o odcieniu bieli. Zabójczy w każdej sytuacji. Dawno temu został zesłany do otchłani, ale podobnie jak my wrócił podpisując pakt z pewnym nekromantą. Od tamtego czasu każdy z naszej rasy, kto wtedy żył - służy mu. Odetchnął. - Był pokojowo do was nastawiony, wy głupi śmiertelnicy, ale po tym jak ów magowie zniewolili oddział "Zmierzchu", zaczął pałać nienawiścią. Od tamtego czasu wysyłał oddziały na wyspę, ale zostały pokonane, zresztą on też. Teraz, gdy moim braciom uda się go zbudzić, najpewniej odzyska umysły jego podwładnych, po czym ruszy na twierdzę. Zamyślił się - Magowie posiadają koło 1000 zbrojnych, i kilkunastu demonów, w tym brata Zwiastuna - Suwerena. Tyle że większość wojsk jest daleko na północy... - przemyślał wszystko - w bazie zostało zaledwie 50 ludzi, i Suweren na czele razem z magami.
Nawaar:
Kharim nie mógł oczom uwierzyć pierwszy demon, który rozmawia zamiast zabijać i opętać niewinnych. Krasnolud podjechał bliżej. - Witaj demonie. Jesteś pierwszym ze swojego gatunku, który rozmawia zamiast siać zniszczenie. Właściwie, to ciągle jestem w szoku. Paladyn zastanawiał się i odpowiedział. - Rozumiem, że w niedalekiej przyszłości czeka nas walka z twoimi braćmi?. Strach pomyśleć, co się może stać jak ich nie powstrzymamy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej