Tereny Valfden > Dział Wypraw
Rodzinna waśń - Powrót pradziada...
Mohamed Khaled:
//Rakbar i Kharim:
W przypadku Rakbara, udało mu się znaleźć 36grz (już doliczone, musiałem zaokrąglić, bo mi dziesiętne wychodziły :D), a w przypadku Kharima tylko 29grz. Po przeszukaniu obozu, uwolniliście niewolników, którzy wam podziękowali i odeszli jak najdalej się dało. W tym czasie do obozu wbiegły "Leśne stróże". Ukryjcie się! Ktoś tu jedzie! - krzyknęła do was, po czym w chmurze dymu zniknął cały oddział.
//losowałem, kto ile dostanie jakby co :) I ja się już pogubiłem :D Kharim ma miecz uszkodzony, a Rakbar zniszczony. Oświeci mnie ktoś? :P
Rakbar Nasard:
// Oszacuj w jakim stanie one są. Spodziewałem się najgorszego stanu, więc taki wklepałem. Jest inaczej? Czy znalezione grzywny będą doliczone do końcowego wyniku, czy mogę dopisać to sobie już teraz do majatku?
Rakbar schował się za namioty, tak, aby dobrze widział bramę i środek obozu.
Nawaar:
Krasnolud pobiegł, za Rakbarem. Rzem będą mogli coś wymyślić niż stojąc osobno. - Widzisz już coś?. Szepnął krasnolud cichaczem.
// Z reguły zawsze pisało się uszkodzony, więc tak napisałem.
Mohamed Khaled:
--- Cytat: Rakbar Nasard w 15 Luty 2014, 16:09:13 ---// Oszacuj w jakim stanie one są. Spodziewałem się najgorszego stanu, więc taki wklepałem. Jest inaczej? Czy znalezione grzywny będą doliczone do końcowego wyniku, czy mogę dopisać to sobie już teraz do majatku?
Rakbar schował się za namioty, tak, aby dobrze widział bramę i środek obozu.
--- Koniec cytatu ---
//Tak myślę, że uszkodzone będą. Co do grzywien, tak będą one doliczone do końcowej kwoty. A co do wpisania, to może jeszcze nie, jeśli można :)
Coś was oślepiło. Gdy już byliście w stanie coś ujrzeć, ujrzeliście. Oddział wron, i mag stali na środku placu. Co tu się stało?! Zapytał sam do siebie dowódca obozu, na tyle głośno abyście usłyszeli. Moi ludzie! Zabije go... - uderzył pięścią w stojak, aż ten się rozwalił. Nic się nie stało... Byli płotkami. Weźmiesz "Zmierzch" z drugiego obozu, i ruszysz ku północy. Wiesz gdzie leży grób mojego syna? Wskrzesisz go, po czym całą swą moc w niego przelejesz... Chce mieć wyzwanie, gdy będę go zabijał... Po czym mag znikł, a oddział "Wron" ruszył z powrotem na trakt.
Rakbar Nasard:
// Jak duży to jest oddział? Jakieś statystyki?
Rakbar zastanawiał się nad przeprowadzeniem odpowiednich działań. Jeżeli wyeliminuję tą grupę, to drugi obóz zostanie niepoinformowany o rzezi w obozie pierwszym. To pozwoli na kolejną manipulację. Z drugiej strony, gdyby pozwolić dotrzeć tej grupie do obozu drugiego, skąd wzięto by wojowników, można by, podobnie jak z obozem pierwszym, oczyścić teren. Miał dylemat, który z pewnością obrazowała jego ponura twarz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej