Tereny Valfden > Dział Wypraw
Rodzinna waśń - Powrót pradziada...
Rakbar Nasard:
Mag uwinął szczelnie swoje ciało psioniczną barierą, kiedy usłyszał świstające w powietrzu bełty. W ostatnim momencie ściągnął z pleców kostur, bo ochroniarz był już przy nim i wyprowadził cios od góry. Rakbar ledwo zdołał sparować atak, a potem kolejne. Bandyta zaciekle go atakował, dopóki nie spostrzegł drastycznie pogarszającego się ostrza miecza. Moment zdziwienia wykorzystał Rakbar, który wyprowadził dwa celne i szybkie ciosy w okolice głowy. Niestety pierwszy cios został sparowany, kończąc tym samym żywot przydatności broni ochroniarza. Nie mając czym się bronić, bandyta dostał kosturem w łeb, padając na ziemię. Kolejne ciosy były tylko konsekwencją pierwszego, przyczyniając się do jego rychłej śmierci, poprzez rozbicie czaszki i zniszczenie mózgu. W tym samym czasie w stronę maga poleciał bełt, roztrzaskując się na magicznej barierze.
2x Nordzki wojownik
5x Ochroniarz
Mohamed Khaled:
Masakra. Wszędzie bełty, ciała poległych. Walczyliście dzielnie, oddziały zaczęły się wycofywać, gdy nagle z nieba spadł deszcz strzał, zabijając większość ludzi. Nie byliście pewni, kto wam pomógł. Do czasu, aż przypomniałeś sobie słowa żony Edwarda "Pamiętajcie że nie jesteście sami...". Jednak to nie był koniec. Resztki widząc że nie mają już szans, chcieli zginąć jak prawdziwi wojownicy - w boju. Więc takim sposobem ruszyli ku wam. A Kharimiem nadal coś ruszało. Coś się zbliżało. Coś potężnego...
1x Nord
2x Ochroniarz
Nawaar:
Krasnolud leżac na podłodze zaczął dygotać intuicja szalała. Kharim czuł się jakby był na odwyku. Trzeba tą walkę jak najszybciej skończyć, bo zaraz oszaleję. Paladyn czuł nadchodzące zło, ze strachem oglądając się za siebie. Strzały wystrzelone nie wiadomo skąd, dały czas na reakcje w końcu nie mogły go zranić, bo dach strażnicy go osłaniał. Paladyn zszedł, ze strażnic spokojnie miał dużo czasu. Kiedy to biegło do niego dwoje ochroniarzy. Kraś skupił w sobie moc i wypowiedział już dobrze znaną mu inkantację pocisku esencji. - Izeshar! . Kula energii zesłana mu, przez samego Zartata poleciała w stronę z pomocą telekinezy bez trudu trafił jednego z człowieczków niszcząc mu głowę, padł na miejscu. Kharim zebrał ostatki mocy i ponownie wypowiedział tą samą inkantację. - Izeshar! . Następna kula jasnego światła poleciała, za pomocą telekinezy w głowę ochroniarza z, której nic nie zostało poza korpusem i nogami.
1x Nord
0x Ochroniarz
Rakbar Nasard:
Widząc wsparcie ze strony sojuszniczego oddziału, mag poczuł się nieco pewniej. Wyrzucił jednak wszystkie niepotrzebne myśli z głowy i przystąpił do eliminacji ostatniej wrogiej jednostki. Odrzucił w bok kostur, by mieć obie ręce wolne i wykrzyczał:
- Grishil ipash grusha elash!
Mag wytworzył kałużę lawy jakieś 10 metrów między sobą a bandytą. Dzięki pirokinezie spowodował drgania cząsteczek, wskutek czego podłoże pod wpływem temperatury zmieniło stan skupienia. Bandzior zwinnie uniknął pułapki, jednak jego satysfakcja wywołana przetrwaniem nie trwała długo. Rakbar za pomocą psionicznej sił brutalnie wepchnął go do lawy, gdzie zapadł się w całości - był zbyt delikatny na tak wysoką temperaturę. Kiedy kałuża go pochłaniała i paliła jego ciało, unosił się kłąb dymu, któremu towarzyszyło nieprzyjemne skwierczenie.
Po tym wszystkim, mag podniósł swój kostur z ziemi i zaczął przeszukiwać ciała bandytów. Zabrał 3 miecze, które wyglądały interesująco. Swój mosiężny wyrzucił, był mu zbędny. Gdy przeszukał połowę trupów, rzekł do Kharima:
- Pomóż mi. Ja sprawdzę namioty, a ty kontynuuj przeszukiwanie zwłok.
// Posiadam umiejętność rasową taką jak: Ulubieniec bogów, zatem do tego co znajdę, dolicz mi proszę +15%
// Biorę:
--- Cytuj ---3x
Nazwa broni: miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,08kg mithrilu o zasięgu 0,9 metra.
--- Koniec cytatu ---
Nawaar:
- I po robocie. Dobra, ale jak coś znajdziesz to się podzielimy tak?. Rzucikł w stronę człowieka, który już buszował przy namiotach. Krasnolud zaczął przeszukiwać zwłoki wojowników czekając na przyjście czegoś potężnego, chciał o tym powiedzieć magowi, ale niestety już go nie było. Korzystając z sytuacji, paladyn wyrzucił uszkodzony toporek na ziemię i zastąpił go mieczem.
Ja również zabieram:
1xNazwa broni: miecz uszkodzony
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,08kg mithrilu o zasięgu 0,9 metra uszkodzony.
1xNazwa odzienia: ÂŹelazna kolczuga uszkodzona
Rodzaj: napierśnik
Typ: zbroja niepłytowa
Wytrzymałość: 27
Opis: Wykuty z 10kg żelaza uszkodzona
1xNazwa odzienia: Lewa rękawica norda' uszkodzona
Rodzaj: rękawica'
Typ: zbroja miękka'
Wytrzymałość: 6'
Opis: Wykonana z 0,28kg skóry hydry. ' uszkodzona
1xNazwa odzienia: Prawa rękawica norda' uszkodzona
Rodzaj: rękawica'
Typ: zbroja miękka'
Wytrzymałość: 6'
Opis: Wykonana z 0,28kg skóry hydry. ' uszkodzona
1xNazwa odzienia: ÂŻelazne nagolenniki kolcze' uszkodzone.
Rodzaj: nagolennik'
Typ: zbroja niepłytowa'
Wytrzymałość: 27'
Opis: Wykuty z 5,5kg żelaza.' uszkodzone.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej