Tereny Valfden > Dział Wypraw

Rodzinna waśń - Powrót pradziada...

<< < (10/26) > >>

Rakbar Nasard:
- Przynieść.

Nawaar:
Kharim siedział w milczeniu w końcu nie mógł się odezwać nie proszony, ale miał pewne wątpliwości. Zapomnieli o mnie?. Nadal trzeba będzie cicho siedzieć.

Mohamed Khaled:
//Jedziemy z postami, a biedny Kharim siedzi cicho :D

Pan chce dziewki! Przynieść mu! - Rzekł do swych kolegów. W trybie natychmiastowym pobiegnięto po kilka niewolnic. Oto i one. Serenia, Alianna, Kali i Menver. Którą chcesz? A może wszystkie? - zapytał wskazując na cztery niewolnice, które przed tobą klęczały. Jedna z nich popatrzyła na ciebie okrutnym, ale także błagalnym wzrokiem. A co z sługą? Skoro jest Ci wierny, nie stanowi zagrożenia. Dać mu strawę?

Nawaar:
Krasnolud ciągle, tylko myślał. Nie chcę oglądać, tego jak mag będzie się zabawiał. Wolałbym zginąć niż, to oglądać.


// Nie mam wyjścia ;p

Rakbar Nasard:
- "W sumie, co mi szkodzi, przynajmniej nie będziesz chodził głodny". - mówił w stronę Kharima, skutecznie powstrzymując uśmiech. - Przyda mi się jeszcze sługa. Jak przyniesiesz żarcie, to postaw mu na podłodze i wyjdź.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej