Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomoc z niebios
Nawaar:
Kharim padł, na kolana onieśmielony jej blaskiem. - Pani, Zariel nie jestem godzien patrzeć w twój majestat. Spotkaliśmy się już chociaż wtedy nie byłem, godzien zapamiętania. Co was do nas sprowadza?. Krasnolud, dalej patrzył w ziemię.
Isentor:
- Wstań krasnoludzie, wszyscy jesteśmy dziećmi Zartata i jesteśmy równi w jego oczach. Obiecałam pomoc w walce z demonami i słowa zamierzam dotrzymać. Przybyłam wraz z moim oddziałem "czarnych skrzydeł", by obsadzić wasze garnizony boskimi wojownikami światła. Sama zamierzam pozostać w waszej siedzibie i podzielić się z wami łaską Zartata. Chce byście dołączyli do anielskich zastępów i wytępili plugastwo z ziem naszego stwórcy.
Nawaar:
Krasnolud wstał, po słowach anielicy. - To dla nas, ogromy zaszczyt. Przygotujemy, dla Ciebie i twojego oddziału godne warunki. Zrobimy, co w naszej mocy, aby zniszczyć pomioty boga ciemności. Tutaj, tylko Kharim się ukłonił.
Isentor:
- Jestem uradowana, że podzielasz moje zdanie. Powiedz mi, które komnaty mogłabym zająć?
Nawaar:
- Pani nieba, możesz wybrać jakie chcesz, byle nie królewskie. Jeżeli Ciebie, to nie urazi mogę oddać Ci swoją, będę szczęśliwy wiedząc, że w mojej komnacie przebywa tak piękna anielska istota.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej