Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomoc z niebios
Isentor:
- Nie musisz tego robić, doceniam Twoje oddanie. Zajmę jedną z wolnych komnat, tyle mi wystarczy. Chciałabym niezwłocznie rozpocząć trening. Możesz mnie wprowadzić w funkcjonowanie bractwa? Jeśli nurtują Cię jakieś pytania, nie krępuj się, odpowiem na wszystkie.
Nawaar:
- Oczywiście, że pomogę. Mamy dość ładny plac treningowy powinien się spodobać, chociaż pewnie te sale, które macie niebiosach się nie umywają do naszej. Tak mam pytania odnośnie treningu, czego zechcenie nas z łaski swojej nauczać?.
Aurius:
-Głównie zajmujemy się pomaganiem ludziom w okolicy i nie tylko. Gdy nie ma żadnych wezwań, każdy z nas stara się ćwiczyć i trenować. W każdym razie od naszego spotkania nie było już więcej przypadków podobnych do tamtego. - powiedział paladyn. -Mimo to ciągle mamy się na baczności, a co za tym idzie, przygotowujemy na najtrudniejsze wyzwania. Będzie w takim razie zaszczytem otrzymać waszą pomoc. Jeśli nie w walce to choćby i w zakresie wiedzy.
Isentor:
- Chciałabym pokazać wam jak korzystać z łask Zartata i pomóc stać się aniołami. Tylko w anielskiej formie będziecie mogli godnie stawić czoła demonom.
Nawaar:
- Nie, mogę się doczekać kiedy spadnie na mnie ta łaska, lecz muszę pamiętać żeby być cierpliwym. Wasza, pomoc okaże się bezcenna w walce z nimi. Dziękujemy. Krasnolud na chwilę zamilczał i dodał. - Pani Zariel, może czas się udać do siedziby i zapoznać się, z resztą rycerzy naszego pana Zartata. Nowi rekruci, będą zaskoczenie, oniemieli na wasz widok jak ja kiedyś i teraz jestem. Prawdopodobne nawet, że was sam król przywita, być może już do nas jedzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej