Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pomoc z niebios

<< < (3/6) > >>

Nawaar:
Paladyn przestał daremnie machać. - Auriusie, może mały sparing?. Razem lepiej trenować, niż osobno. Kharim wiedział, że umiejętności Auriusa są większe, ale w ten sposób mógł nabrać więcej doświadczenia.

Isentor:
Niebo tego dnia było bezchmurne, słońce sowicie dawało się we znaki nieznośnie dogadzając trenującym w pocie czoła rycerzom. Na horyzoncie pojawiło się kilka czarnych punkcików, z czasem stawały się coraz bardziej wyraźne. Dostrzegliście anielski oddział Zariel, kierował się w stronę siedziby bractwa.

Aurius:
Paladyn wymienił parę ciosów z krasnoludem i popróbował się w swych atakach. Jednak na horyzoncie pojawiły się dziwne punkciki. Z początku Aurius nie zwracał na nie uwagi. Mimo to z czasem owe punkty zaczęły przybierać ludzkie kształty, a właściwie anielskie. Mężczyzna dojrzał Zariel, anielicę którą spotkali w Mor Andor.

Nawaar:
Krasnolud otarł pot, z czoła i spojrzał w górę stronę czarnych punktów. - Czy, to, cz to jest to, co mi się wydaję. Anioły nas odwiedziły ze wspaniałą anielicą Zariel. Wspaniały, to dzień. Krasnolud ucieszył się, prawie skakał jak mała dziewczynka, chwilę później ogarnęły go wątpliwości i rzekł.- Być, może to zwiastuję również kłopoty trzeba, to sprawdzić.

Isentor:
Oddział aniołów otoczył kompleks budynków siedziby bractwa, zajęli strategiczne pozycje ubezpieczając swoją przywódczynię. Zariel wylądowała tuż przy rycerzach onieśmielając ich blaskiem swojego majestatu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej