Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomoc z niebios
Nawaar:
Paladyn przestał daremnie machać. - Auriusie, może mały sparing?. Razem lepiej trenować, niż osobno. Kharim wiedział, że umiejętności Auriusa są większe, ale w ten sposób mógł nabrać więcej doświadczenia.
Isentor:
Niebo tego dnia było bezchmurne, słońce sowicie dawało się we znaki nieznośnie dogadzając trenującym w pocie czoła rycerzom. Na horyzoncie pojawiło się kilka czarnych punkcików, z czasem stawały się coraz bardziej wyraźne. Dostrzegliście anielski oddział Zariel, kierował się w stronę siedziby bractwa.
Aurius:
Paladyn wymienił parę ciosów z krasnoludem i popróbował się w swych atakach. Jednak na horyzoncie pojawiły się dziwne punkciki. Z początku Aurius nie zwracał na nie uwagi. Mimo to z czasem owe punkty zaczęły przybierać ludzkie kształty, a właściwie anielskie. Mężczyzna dojrzał Zariel, anielicę którą spotkali w Mor Andor.
Nawaar:
Krasnolud otarł pot, z czoła i spojrzał w górę stronę czarnych punktów. - Czy, to, cz to jest to, co mi się wydaję. Anioły nas odwiedziły ze wspaniałą anielicą Zariel. Wspaniały, to dzień. Krasnolud ucieszył się, prawie skakał jak mała dziewczynka, chwilę później ogarnęły go wątpliwości i rzekł.- Być, może to zwiastuję również kłopoty trzeba, to sprawdzić.
Isentor:
Oddział aniołów otoczył kompleks budynków siedziby bractwa, zajęli strategiczne pozycje ubezpieczając swoją przywódczynię. Zariel wylądowała tuż przy rycerzach onieśmielając ich blaskiem swojego majestatu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej