Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚledztwo - Tajemniczy M.

<< < (2/14) > >>

Canis:
Mijało wiele czasu. Lecz nikt do ciebie nie zamierzał podchodzić, wręcz przeciwnie. Nie zwracali na ciebie uwagi, cieszyli się na zbliżające się wielkimi krokami Astas (Lato). Zauważyłeś tylko, ze niezadowolony karczmarz patrzył na ciebie ze wściekłą miną i mówił coś do ochronairzy wskazując ciebie palcem.

Lucas Paladin:
To widocznie nie to miejsce, czas się ulotnić zanim zaczną się kłopoty. Tutaj nic nie znajdę, pomyślał Lucas. Ba, wydawał się wręcz niechciany w tym miejscu. Wstał więc od stołu i wyszedł zdecydowanym krokiem. Skoro jesteśmy w Efehidonie, to warto zajrzeć do Podgrodzia. Zbliżał się wieczór, więc prawdopodobieństwo spotkania bandyty będzie o wiele bardziej możliwe. Lucas zatem skierował kroki do Pogrodzia i począł sprawdzać tamtejsze zaułki. Może kwestia popytania spotkanych tam ludzi?

Canis:
Niestety nie zdążyłeś wyjść, chwycił cię ochroniarz i spokojnie nie budząc niczyich podejrzeń, ani nic ci właściwie nie robiąc, poza trzymaniem za barki, doprowadził pod karczmarza i usadowił na stołku.
- Nie masz mi nic do powiedzenia?

Powiedział i wskazał twój pusty kufel po piwie na stoliku.

Lucas Paladin:
Lucas nie zamierzał szukać kłopotów i rzucił 10 grzywien na blat stołu. Wyszedł z gospody w Efehidonie i przeklął swoją głupotę. Przecież nie będzie szukał w stolicy, tam rzezimieszków się nie znajdzie. Postanowił udać do gospody w Atusel i ponowić numer. Zamówił więc piwo i usiadł na tyłach gospody.

125 - 10 = 115 grzywien

Canis:
Ochroniarz otworzył paszczę o pokazał ci język. za dużo nie zobaczyłeś bo był w połowie ucięty i zbyt dużo powiedzieć nie mógł. Karczmarz to posłyszał i nagle wrzasnął.

- Co?! Co?! Tam się pali?! Ludzie pali się na sąsiedniej ulicy!

Nagle karczma opustoszała i leciała oglądać rzekomy pożar, którego nie było.

- Oj chłopcze... - Powiedział karczmarz, przyglądając się mu zauważyłeś, że już nie mało wiosen ma za sobą, lecz ciągle w pełni sił. - Nie mów takich rzeczy... chcesz się bawić w bandyterkę, rabusiów i złodziei to chociaż nie przy ludziach, oni wszystkich podsłuchują... tak jak teraz, sam na sam... Kto cie przysłał, czego chcesz, ja wiem wszystko, tylko wiedza to towar, jak i piwo. - powiedział dając ci resztę w postaci 8 grzywien z towaru który zamówiłeś.

8 grzywien wraca do ciebie.

//Nie edytuj postów, jak to teraz wygląda... to co napisałeś wtedy to jest.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej