Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledztwo - Tajemniczy M.
Lucas Paladin:
--- Cytuj ---Nazwa wyprawy: ÂŚledztwo - Tajemniczy M.
Prowadzący wyprawę: Salazar
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: myślenie + walka bronią białą 50%
Uczestnicy wyprawy: Morean
--- Koniec cytatu ---
Zaciągnięty na zaplecze Lucas czekał tylko na informacje. Zadał tylko jedno pytanie:
- Komisarzu, te szmatki zapewnią mi przetrwanie w tym, co masz dla mnie?
Canis:
- Chłopcze... nie zdajesz sobie sprawy z powagi sytuacji... - Powiedział zamykając i klucząc drzwi za sobą.
- Parę tygodni temu udaliśmy się z comiesięcznym konwojem z zaopatrzeniem. jak zwykle pobrałem 6 ochotników. lecz niestety połowa z ekipy okazała się rzezimieszkami. próbowali nawiać z wozami i zaopatrzeniem,a nie powiem warte to było parę dziesiątek tysięcy grzywien. - opowiadał jakby od niechcenia Georg - Ale to wszystko małow azne. gdy ich zatrzymaliśmy, skazałem na śmierć itd. przy zwłokach znaleziono list, w którym jasno się wyrażono, o łączeniu pomniejszych grup bandyckich w jedną większą grupę zorganizowaną, której celem są ataki na konwoje oraz łupienie kopalń, na takie coś nasz kraj nie może sobie pozwolić i przymykać oka. - Ciągnął dalej męcząc się by się streścić.
- W skrócie. Nie wiem jak, nie wiem, gdzie, ani nie wiem nic. Masz się dowiedzieć kto to jest tajemniczy M. - rzekomy przywódca unii pomniejszych grup bandyckich. Te szmaty dadzą ci szansę by przeniknąć do podziemia, do złodziei i bandytów, w lśniącej zbroi wątpię, by ktoś zechciał otworzyć przy tobie usta. - Po tych słowach od kluczył komórkę i wskazał byś już szedł. - Jakieś pytania?
- Zapytał na odchodne.
//ÂŚwiat jest twój.
Lucas Paladin:
Lucas uważnie przeanalizował wszystkie informacje. Ciężkie zadanie przed nim, zimfiltrowanie bandyckiego podziemia, było nie lada wyczynem, ale jednak tym, czego Lucas się spodziewał. Czas się brać do pracy. Rzekł do Georga:
- Jedno tylko. Jak sugerujesz, gdzie mam zacząć?
Canis:
- A bo ja wiem... kiedyś mówiono o wielkiej bandzie zabójców i złodzieji zwanymi Krwawymi krukami, ponoć już ich nie ma, są ścigani. w podgrodziu w Efehidon, tez szemrana dzielnica, port, pfff kawałek drogi stąd a tyle szemranych typów, nawet gospoda gdzie legalny hazard jest, karczmy. Nie wiem gdzie zacząć... twoje zadanie to odkryć kim jest M. za to dostaniesz wynagrodzenie. No chyba, że sobie nie poradzisz... - powiedział zdziwiony pytaniem.
Lucas Paladin:
Lucas, lekko zmieszany zdziwieniem wywołanym na twarzy Georga wyszedł z zaplecza. Postanowił szukać tam, gdzie bandytów najprędzej można znaleźć. Za to najlepszym miejscem wydawała się Gospoda. To tam, w tłumie ginęły wszystkie szemrane interesy, tam ustalano niemalże wszystko w tajnych pokojach. Nie minęła godzina, a Lucas znajdował się już wewnątrz karczmy. Starając się zwrócić na siebie uwagę, zamówił piwo i usiadł w stoliku położonym gdzieś w rogu, z dala od tłumów, gdzie dojrzeć mógł go każdy i do tego uważać za podejrzanego. Sączył więc złoty trunek i uważnie obserwował.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej