Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ballada o Hemis
Hagnar Wildschwein:
//Nie chcę was prowadzić za rączkę, przecież to jest idiotyczne bym za Was prowadził tą wyprawę :D. Troche inicjatywy ;).
Jakimś cudem udało wam się zebrać pod karczmą. Najedzeni, napici, wyspani, wypoczęci. A niech wam będzie, pogoda dalej śliczna.
Melkior Tacticus:
//A skąd mamy wiedzieć czy zaraz nie wyskoczy Mordercza_Sarenka_1 albo ktoś nie złamie nogi schodząc ze schodków mając wyuczoną akrobatykę :D Bo tak rzuciłeś kości ;p
Melkior zaś siedział już na koźle wozu.
- Wsiadać i jedziemy, mamy cały dzień drogi.
Hagnar Wildschwein:
//Bo jak można zauważyć to jest antywyprawa i jedyne co wam może grozić to nadgorliwość Gorna z miasta Riva (bo taką nazwę mi sugeruje gramatyka).
Adaś:
//:WSZYSCY ZGINIEMY! xD
-ÂŻegnam bardzo serdecznie miłych gospodarzy!-Powiedziałem lekko się kłaniając i opuszczając gospodę. Oczywiście wcześniej uzupełniłem swoją żelazną rezerwę, ponad to nabrałem jeszcze trochę na drogę. Po czym kulturalnie usiadłem na tyle wozu, kosztując tych dobrych trunków.
Melkior Tacticus:
Gdy wszyscy zasiedli wygodnie Melkior strzelił lejcami i ruszył ku Chylicy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej