Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ballada o Hemis

<< < (13/21) > >>

Adaś:
Obudził mnie ruch oraz rozmowy w okół wozu. Byłem lekko zaspany, powolutku wstałem przeciągnąłem się, po czym opuściłem swoje posłanie. Zeskoczyłem z wozu, jeszcze raz się przeciągając słuchałem o czym kompania rozmawia. Grzecznie położyłem dłonie na swych pistoletach, przyjmując tym samym dumną pozę. Kiedy jak nie pierdolneło , nagle obok naszego wozu przemknął jeździec. I wyraźnie widać było że bardzo, ale to bardzo mu się śpieszy.
Odwróciłem się w kierunku w którym zmierzał, przechyliłem głowę najpierw to na prawy, potem to na lewy bok, po czym spytałem:
-To kto go goni?

Melkior Tacticus:
- A po chuja? Toć to zwykły jeździec pewno. Umysły płatają nam figla... jesteśmy głodni i zmęczeni. Jedźmy dalej, tu musi być jakiś zajazd.

Gorn Valfranden:
Zgadzam się,nie mamy nic do roboty, ruszajmy.

Hagnar Wildschwein:
//ÂŚwitać będzie za 2 godziny.

Melkior Tacticus:
Melkior zasiadł na koźle wozu. - ÂŁadujcie się.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej