Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ballada o Hemis
Adaś:
Obudził mnie ruch oraz rozmowy w okół wozu. Byłem lekko zaspany, powolutku wstałem przeciągnąłem się, po czym opuściłem swoje posłanie. Zeskoczyłem z wozu, jeszcze raz się przeciągając słuchałem o czym kompania rozmawia. Grzecznie położyłem dłonie na swych pistoletach, przyjmując tym samym dumną pozę. Kiedy jak nie pierdolneło , nagle obok naszego wozu przemknął jeździec. I wyraźnie widać było że bardzo, ale to bardzo mu się śpieszy.
Odwróciłem się w kierunku w którym zmierzał, przechyliłem głowę najpierw to na prawy, potem to na lewy bok, po czym spytałem:
-To kto go goni?
Melkior Tacticus:
- A po chuja? Toć to zwykły jeździec pewno. Umysły płatają nam figla... jesteśmy głodni i zmęczeni. Jedźmy dalej, tu musi być jakiś zajazd.
Gorn Valfranden:
Zgadzam się,nie mamy nic do roboty, ruszajmy.
Hagnar Wildschwein:
//ÂŚwitać będzie za 2 godziny.
Melkior Tacticus:
Melkior zasiadł na koźle wozu. - ÂŁadujcie się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej