Autor Wątek: Bractwo Ciemności  (Przeczytany 46421 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #600 dnia: 26 Styczeń 2014, 22:44:33 »
Isentor stał zaraz za drzwiami, dwóch z siepaczy podskoczyła do niego za sprawą akrobatyki, byli gotowi, by zadać śmiertelne ciosy. Mistrz w pośpiechu wypowiedział inkantacje tchnienia śmierci...
- Iaesh qiash xugro izani!
Z wyciągniętych przed siebie dłoni Isentora wystrzelił podmuch tchnienia śmierci dematerializując na zgniliznę ciała napastników.


8/15 siepacz bractwa ciemności

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #601 dnia: 27 Styczeń 2014, 18:09:52 »
- Ja... - odepchnął jednego z siepaczy 2 metry od siebie, sparował uderzenie drugiego - Rozumem... - odbił cios i zaatakował z ukosa od góry odrąbując bark który trzymał się na kawałku blachy. Jucha była wszędzie. - ÂŻe wam się nie chce walczyć. Ale... Obrócił się szybko i wyciągnął ręce gdy z góry skoczyło nań dwoje siepaczy. - aesh qiash xugro izani! Tchnienie śmierci zrobiło swoje dematerializuując wrogów w zgniliznę. Dracon wyciągnął miecz z trupa.
- To przesada! Ruszcie dupy! Ryczał i głośno sapał zza hełmu

5/15

Forum Tawerny Gothic

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #601 dnia: 27 Styczeń 2014, 18:09:52 »

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #602 dnia: 27 Styczeń 2014, 22:05:08 »
Devristus skoncentrował się i wyciągnął przed siebie rękę.
Heshar anash!
Nad dłonią materializowała się kula ognia, któa z każdą sekundą rosłoa. Elf upatrzył lecącego w jego stronę siepacza. Za pomocą psioniki rzucił w niego ognistą śmierć, która w zetknięciu z celem, spopieliła go na popiół. Nie minęła ani chwila, gdy nekromanta musiał uniknąć zderzenia z piorunem kulistym wytworzonym z pozostałych 4 siepaczy.
Heshar anash!
Wypowiedział i po chwili ognista kula ognia spopieliła władcę piorunów. Ciężkie jest życie maga... pomyślał Dev i skoncentrował się ponownie. Znowu musiał uniknąć jednego pioruna, ale nie zobaczył drugiego, który osmalił mu tylko mithrilowy pancerz.
Heshar anash!
Trzecie zaklęcie ognistej kuli ponownie dało ognistą poświatę, która po rzuceniu w przeciwnika dawała malownicze cienie na ścianach. To zostało tylko 2 pomyślał Dev i wyjął kostur. Ponownie otoczył się psioniką.

2/15 siepacz bractwa ciemności

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #603 dnia: 28 Styczeń 2014, 11:23:49 »
Ostatnich dwóch siepaczy skoczyło na Dracona. Ten zaś błyskawicznie wypowiedział inkantację.
- Aesh qiash xugro izani! Z wyciągniętych dłoni nekromanty buchnęło czarnym dymem zmieniając napastników w zgniliznę.
- Pozamiatane. Ruszajmy dalej.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #604 dnia: 28 Styczeń 2014, 15:20:57 »
Praktycznie cały atak siepaczy  skoncentrował się na Elrondzie. Ten stał jednak niczym niezniszczalny posag. Wypchnął niespodziewanie przed siebie dłonie wykrzykując inkantację czary:
- Aresh! - kamienne kolce wystrzeliły z kamiennej posadzki. Nie po to by zranić, tylko by zdezorientować przeciwników. Dwóch środkowych zachwiało się od uderzenia. Jeden był na tyle blisko by zainteresować maga. Mortokinezą szarpnął go w swoim kierunku, wprost na uderzenie srebrnego kostura, którym były elf operował po mistrzowsku. Przeciwnik nie miał jak się bronić. Osunął się martwy na posadzkę.

6/8 (jeden oszołomiony po ciśnięciu nim o ścianę kilka postów wczesniej)

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #605 dnia: 29 Styczeń 2014, 13:09:34 »
Adept Rakbar pomagał w walce jak mógł. Eliminował zbliżające się wrogie jednostki. Wychylił się ponownie zza kamiennego ciała arcymaga Elronda, by zaatakować. Jeden z siepaczy miotał po pomieszczeniu piorunem. Rakbar w porę uniknął zaklęcia, chowając się za towarzysza. Krótko po tym wychylił się z drugiej strony i prędko wypowiedział:
- Heshar anash!
W lewej jego ręce z energii magicznej powstała kula ognia. Cisnął pocisk w pierwszego lepszego wroga zabijając go na miejscu. Ognisty pocisk uderzył wprost na klatkę piersiową siepacza, wskutek czego jego serce zostało zniszczone. Zwłoki natychmiast upadły na ziemie.



5/8 (jeden oszołomiony po ciśnięciu nim o ścianę kilka postów wcześniej)

Canis

  • Gość
Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #606 dnia: 02 Luty 2014, 13:47:27 »
Salazar widząc kiepską sytuację i stałą liczbę przeciwników zniecierpliwił się a zarazem uznał, ze kompani potrzebują odrobiny pomocy chociażby tak nędznej postaci jaką był. Wykorzystując swoja zwinność i szybkość pomknął do środka pomieszczenia, nie zdążył wiele przebiec gdy nagle nad jego głową śmignął piorun cudem omijając jego paszczę. Salazar gwałtownie skoczył i schował się przed kolejnymi pociskami siepaczy za kamienną statuetką z maga ziemi Elronda. przytulił się pleckami do Rakbara, a serce waliło mu ze stresu.

- Musisz ich zająć trochę sobą, trochę ostrzału ja przejmę i rozpirzymy ich. Sztylet z czarnej rudy ich przebije, twoja magia i kostur, damy im rade.

Powiedział i wychylił się delikatnie by sprowokować ich do oddania strzałów w kierunku Jaszczura. Po oddanej salwie chwycił dziarsko swój sztylet i gotowy był do wyskoczenia i zadania ciosów. W końcu nie przeładowują piorunów w przeciągu setnych sekundy...


Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #607 dnia: 02 Luty 2014, 14:35:07 »
Pioruny miotające po stali wywoływały niesamowite spustoszenie. Odłamki ścian fruwały po pomieszczeniu utrudniając walkę. W całym tym zamieszaniu adept Rakbar zawzięcie walczył. Korzystał póki co z walki na dystans, wiedział jednak, że w pewnym momencie wróg będzie zbyt blisko na to. Po raz ostatni wiec skorzystał z dobrodziejstwa magii, by wyeliminować chociaż jednego przeciwnika.
- Heshar anash! – dokładnie wymówił.
Wskutek czego w lewej dłoni stworzył kulę ognia, działając niemal schematycznie. Posłał pocisk z pomocą telekinezy w najbliższego siepacza, który był już niebezpiecznie blisko. Obrażenia były śmiertelne, bowiem kula ognia uderzyła w głowę, spalając jej zawartość – między innymi mózg.
- To ten moment, Salazarze!
Siepacze byli już za blisko, by móc dalej atakować ich magią, dlatego adept chwyciwszy kostur wyskoczył całkiem zza kamiennej sylwetki arcymaga Elronda.
Zamaszystym ciosem nakreślił przed sobą półkole. Pierwszemu przeciwnikowi udało się uniknąć ciosu, jednak drugi oberwał w szczękę. Atak był potężny mimo niewielkiej siły w niego włożonej – długość broni wzmacniała cios, przez co uderzenie sprawiło, że siepacz stracił równowagę i się przewrócił. Niestety nie krwawił tak obficie jak powinien, zapewne wskutek mutagenów licznie zaaplikowanych.
Pierwszy siepacz zaatakował zwinnie i niespodziewanie, jednak Rakbar wczas dokonał uniku. Adept przystąpił wiec do kontrataku. Wymierzył dwa ciosy - jeden został sparowany, zaś drugi trafił w głowę, miażdżąc czaszkę i mózg. Mimo to wykonał jeszcze jeden atak, trzeci już, który kompletnie rozwalił czaszkę siepacza, której wnętrzności rozprysły się wokół.



3/8 (jeden oszołomiony po ciśnięciu nim o ścianę kilka postów wcześniej)

Canis

  • Gość
Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #608 dnia: 02 Luty 2014, 14:47:55 »
Salazar słysząc sygnał równorzędnie z działaniami kompana dziarsko chwycił oba sztylety i odskoczył od statuetki maga ziemi gotując się do natarcia. Przeciwnicy byli już blisko co utrudniało im ataki pociskami zatem zdecydowali się na walkę w zwarciu swoimi broniami. Salazar korzystając ze swoich rasowych zdolności oraz nabytych technik walki ruszył do natarcia na jednego z trzech pozostałych a dwóch przytomnych wrogów. Doskoczył do jednego siepacza tak, by mieć swojego przeciwnika w rzędzie z drugim, by nie dopuścić do równoczesnego ataku dwóch siepaczy na siebie. Przeciwnik dobył swego miecza i wykonywał zamach chcąc ciąć Jaszczura z góry ku dołowi z lewej do prawej. Salazar tym samym wykonał unik przemykając w lewą stronę i kuląc się pod ostrzem by go uniknąć. Oczywiście siła i pęd nadany broni nie pozwolił na zmianę kierunku ciosu dzięki czemu Salazarowi się to skrzętnie udało.

ÂŁuskowaty osobnik o humanoidalnych kształtach automatycznie wyprowadził kontratak swoim sztyletem odbijając się od posadzki z jednej nogi i doskakując w stronę szyi i arterii przeciwnika, zadał prosty cios kuty w szyję przebijając arterie i doprowadzając do wykrwawienia. Siepacz puścił miecz chwytając się za szyję i próbując tamować krwotok. Ostatkami sił chciał zadać cios pięścią. Salazar odskoczył do tyłu by uniknąć ataku, gdy tylko pięść go ominęła wykonał kontratak ponownie doskakując do wroga, tym razem mniej finezyjnie skoczył wprost na niego w celu przewrócenia na plecy. Kolanami uderzył o klatkę piersiową, dzięki czemu przeciwnik został powalony na plecy. Salazar usiadł na nim i wykonał prosty atak chwytając oburącz swój sztylet z czarnej rudy i uderzając pionowo z góry zadał cios w czaszkę siepacza uśmiercając go automatycznie.

Po zabójstwie jednego siepacza od razu powstał z kolan i odsunął się do tyłu trzymając swój sztylet z czarnej rudy w gotowości.

2/8 (jeden oszołomiony po ciśnięciu nim o ścianę kilka postów wcześniej)

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #609 dnia: 02 Luty 2014, 15:04:43 »
Gdy upadł siepacz, z którym dotychczas walczył Rakbar, na jego miejsce wskoczył kolejny. Błyskawicznie zadał cios, który zostałby sprawnie sparowany, gdyby wystarczyło adeptowi siły. Kostur adepta oparł się dzielnie atakowi, jednak ręce które go trzymały, nie wytrzymały, wskutek czego trzon broni nabił mu wielkiego sinika na czole. Wyzwoliło to w nim pokłady agresji z jaką do tej pory się nie spotkał – być może z powodu guza, a być może z sytuacji w której się znalazł. Siepacz nie odpuszczał i naparł na adepta z gradem ciosów. Rakbar musiał przerwać, inaczej byłoby po nim. Zaatakował na oślep. Kostur minął broń siepacza i uderzył w nogę, łamiąc kości w nodze przeciwnika. Przewracają się, siepacz oberwał jeszcze kilkakrotnie kosturem, który co chwilę opadał z okrutną siłą, przez co wszystkie jego organy wewnętrzne były zniszczone, łącznie z sercem, co przyczyniło się do jego zgonu.



1/8 (jeden oszołomiony po ciśnięciu nim o ścianę kilka postów wcześniej)

Canis

  • Gość
Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #610 dnia: 02 Luty 2014, 15:11:56 »
Salazar z tej radości widząc mnóstwo ciał poległych już z mniejsza obawą ruszył do ostatniego, nieprzytomnego nadal osobnika. trzymając pewnie sztylet podszedł do ciała i machinalnie zadał prosty cios w oparte o ścianę ciało nieprzytomnego siepacza. Cios był wymierzony prosto w serce. siła włożona w zadany cios oraz ostrość broni pozwoliły na swobodne przebicie pancerza i wbicie prosto w serce powodując elegancką śmierć.

Po skończonej walce Salazar otarł sztylet z krwi o szmaty zwane nadal odzieniem podstawowym.

- Dzięki Rakbar, dobra współpraca, musimy to przeszukać... w końcu laboratorium i wracamy do miszczów... <ignorant> - Mówił do siebie

Po czym wziął się za przeszukiwanie ciał i miejsca, w końcu to jakieś labolatorium...



przeciwnicy zdechli

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #611 dnia: 02 Luty 2014, 15:18:43 »
Rakbar nie odezwał się, pochłonięty był macaniem własnego czoła. Zdesperowany szukał przecięcia, jednak nie wyczuł niczego takiego. Rana pulsowała bólem. Pojękując cicho zabrał się do przeszukiwania pomieszczenia...

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #612 dnia: 02 Luty 2014, 18:11:26 »
Trzęsienie, najpewniej zwiastujące nic dobrego ustało, pomieszczenie zdobiły wnętrzności i ciała zabitych siepaczy. Isentor oddychał szybciej po wysiłku  z niedawnej walki, rozglądał się nerwowo po pomieszczeniu próbując odnaleźć warte uwagi przedmioty. Halę zdobiły jedynie posępne filary, umorusane krwią nadawały scenerii groteskowy obraz piękna architektury.

Canis

  • Gość
Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #613 dnia: 02 Luty 2014, 18:20:35 »
Po przeszukaniu i nieodnalezieniu niczego istotnego, udał się w drogę powrotną do reszty ekipy wyższych rangą magów...

- No wynosili jakieś rzeczy z laboratorium... ale wszystko wymordowane. - Powiedział dumny z zabicia dwóch istot. Gdyby miał piórka z pewnością były by większe niż u największych ptaków.

Offline Rakbar Nasard

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4494
  • Reputacja: 4124
  • Płeć: Mężczyzna
  • I will find you anywhere you go.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #614 dnia: 02 Luty 2014, 18:35:45 »
Rakbar również wrócił do miejsca, gdzie przebywała reszta ekipy.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #615 dnia: 02 Luty 2014, 19:45:46 »
- Ilu ich tu jeszcze może być? Za stary na to jestem... Odparł żartobliwie, podnosząc przyłbicę. Był zmęczony.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #616 dnia: 02 Luty 2014, 19:59:39 »
- Za tymi drzwiami!

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #617 dnia: 02 Luty 2014, 20:04:48 »
Darlenit, smutny z powodu niewielkiej użyteczności, zastanawiał się, czemu mistrz krzyczy. Tak po prostu, nie nawiązując do żadnej z wypowiedzi innych uczestników wyprawy, raczej skierowanych do niego. Cóż wreszcie było za tymi drzwiami?

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #618 dnia: 02 Luty 2014, 20:15:31 »
- Dobra panienki, chcę stąd w końcu wyjść i napić się wódki. Zamknął przyłbicę i podszedł do owych drzwi by je otworzyć solidnym kopniakiem.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #619 dnia: 02 Luty 2014, 20:21:35 »
Drzwi ledwie się otworzyły, Isentor pomógł Aragornowi napierając całym ciężarem ciała na ogromne wrota. Za przejściem znajdowało się podobne pomieszczenie z filarami. Na podłodze narysowane były pentagramy, linie ledwie były widoczne spod zaschniętej krwi, która pokrywała posadzkę. Obok leżał stos zwłok.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Bractwo Ciemności
« Odpowiedź #619 dnia: 02 Luty 2014, 20:21:35 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything