- Dobrze słyszysz czarna pokrako. Nie jestem na tyle głupi jak te demony, które was zaatakowały. Za zdradzenie naszego Pana i dołączenie do tej sekty czeka ich nie lada kara w otchłani. Myślicie, że po co Sezotowi tyle krwi demonów? Skurwysyn przyzywa do tego świata nasze oddziały z obietnicą podboju Marantu, po czym okazuje się, że pracuje dla jakieś sekty, na czele której stoi niejaki Meaneb. Co potężniejszych z nas, którzy opowiedzą się za jego sprawą włącza w swoje szeregi, pozostałym pozwala się wykrwawić w imię rytuały przejęcia kontroli nad smokiem, którego trzyma w piwnicy.