Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (145/148) > >>

Isentor:
- Znacie język starożytnych! Agrrrr! ÂŁyse małpy i ich łańcuchy, plugawe słowa wypływające z ust niczym jad. Nie jesteście z nimi, wyczuwam w was magię ale jest inna. Kim jesteście!?
- Nazywam się Isentor I Aquila i jestem królem tych ziem. To są moi uczniowie z mrocznego paktu, organizacji magicznej. Przybyliśmy pokonać bractwo ciemności i zabić Sezota.
Smok milczał przez dłuższą chwilę.
- Valfden! Hmmmm, znałem braci, którzy mieli z wami styczność. Nie wszyscy przeżyli. Czego chcecie ode mnie?
- Nie szukamy zwady. Jesteśmy po tej samej stronie barykady, walczymy z demonami, sługami Meaneba...
Smok przerwał Isentorowi w pół zdania.
- Meaneb!? Meaneb! Podstępna gnida parająca się magią, kuglarz z otchłani, wężousty! To przez niego moi bracia giną. Nie złamaliśmy praw natury, nie ośmieliliśmy się splunąć w twarz Ventepii. To nie my uczyniliśmy z zielonych równin kontynentu Ignis Terra. Podła małpa bez włosów i te jej magiczne sztuczki. Wykorzystał nas jako naczynia dla demonów. To nie smoki zniszczyły świat, tylko demony w smoczych ciałach. To samo chcieli uczynić dziś ze mną. Chcieli umieścić w moim ciele demona, chcieli żeby spalił waszą wyspę. Zrobił z Valfden kolejne Ignis Terra!

Hagmar:
Dracon zdjął hełm i trzymał go pod pachą. - Na szczęście udaremniliśmy ich plany, w samą porę jak mniemam. Ludzie na kontynencie i tak będą winić za Ignis Terra magie, smoki i demony. Niestety. Westchnął. - Czy wszyscy twoi bracia zostali opętani?

Rakbar Nasard:
Rakbar zbliżył się również do smoka, uprzednio chowając broń przy ciele. Wątpił, by miał okazje zobaczyć jeszcze smoka z tak bliskiej odległości.
- Powiedz smoku, w jaki sposób cie zniewolono?

Isentor:
Isentor zebrał się w między czasie do uwolnienia smoka, zaczął osłabiać strukturę łańcuchów potężnymi zaklęciami ofensywnymi.
- Czarna małpa bez futra - zamyślił się smok. Przypominasz dracona, ale jesteś czarny i nie masz skrzydeł. Nie wiem tego, od wybuchu wojny żyjemy jak szczury chowając się przed Meanebem. Czym Ty jesteś? Przedstawcie się mnie zanim cokolwiek powiecie. Ja zaś nazywam się Ervatel, wywodzę się z rodu Innosa. Zostałem zaatakowany na kontynencie. Pamiętam jedynie jak przemierzałem przestworza, mrowienie w skrzydłach i ciemność.

Hagmar:
- Jestem hrabia Aragorn Tacticus. I tak, jestem draconem. Tyle że efektem alchemicznych mutagenów nie z urodzenia. Skrzydła utraciłem w walce, kula ognia od tyłu... a drugie urąbał mi demon piętro wyżej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej