Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Elrond Ñoldor:
Elrond tymczasem został razem z adeptami.
- Nie ma co marnować czasu! Do laboratorium!
Isentor:
Tymczasem w laboratorium...praca wrzała w najlepsze, siepacze bractwa ciemności szybko się uwijali w wynoszeniu drogocennego sprzętu i próbek wywarów. Byli na tyle pochłonięci swoim zadaniem, że nie zauważyli wchodzącego do pomieszczenia Elronda.
//Elrond masz pierwszeństwo ataku.
Siepacz bractwa ciemności x8
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Siepacz_bractwa_ciemno%C5%9Bci
Hagmar:
Aragorn ledwo zdążył wyhamować jakieś 2 metry od demona, zebrał w sobie moc i gdy demon był jeszcze odwrucny do Isentora wyciągnął przed siebie dłonie krzycząc: Iaesh qiash xugro izani! Czarny strumień energi wystrzelił prosto w łeb paskudy. Bestia ryknęła z bólu gdy zmieniała się w zgniłą breję. Dracon ominął resztki demona i podszedł by pomóc Isentorowi.
Isentor:
Isentor wstał na równe nogi lecz tylko na chwilę, ponieważ wstrząs, który zatrząsł budynkiem powalił go na kolana.
- Co oni robią!? Kilka pomieszczeń przed nami roi się od straży. Dalej mnie nie przepuścili, gdy byłem na zwiadzie.
Hagmar:
- Przeczuwam jakiegoś w chuj wielkiego demona. Pamiętasz tego co uwięziłeś jakiś czas temu?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej