Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Fakiron:
Fakiron wyjął kostur i zaczął nim wymachiwać przed sobą,aby odpychać ogara*
// * Ogary?
Hagmar:
Aragorn z mieczem w dłoni dopadł do ogara którego Fakiron okładał kosturem. Dracon rozpłatał go w pół. Schował klingę do pochwy i skupił moc którą uwolnił w postaci zaklęcia. Izani! Izani! Izani! Izani! Izani! Izani! Izani! Za każdym razem razem pocisk mrocznej energii zamieniał ogary w kupkę zgniłej brei. I tak ostał się jeden ogar którego nekromanta załatwił konwencjonalnie, mieczem nadziewając go na ostrze niczym szaszłyk.
//Nie mam weny ;[
//Pozamiatane
Elrond Ñoldor:
Elrond był cały w krwi, flakach i innych szczątkach bestii. Tylko kamienny pancerz uchronił go przed zgubnym działaniem czarow rzucanych przez Aragorna. Tylko on.
Rakbar Nasard:
Adept tylko przyglądał się walce. Czuł się całkowicie usprawiedliwiony, bowiem nie dałby rady pokonać nawet jednego ogara. Ponownie rozglądał się, czy do pomieszczenia nie dochodzą kolejne, które trzeba będzie przeszukać.
- Ruszamy dalej?
Isentor:
Podłoga zatrzęsła się, z sufitu zsypał się gzyms wypełniając pomieszczenie pyłem. Ryki ogarów ucichły...
- Wszyscy od rangi maga i nekromanty w górę. Zachowajcie czujność i ustawicie się w pierwszej linii do ataku. Potrzebuję byście byli w pełnej gotowości.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej