Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (116/148) > >>

Fakiron:
Fakiron wyjął kostur i zaczął nim wymachiwać przed sobą,aby odpychać ogara*

// * Ogary?

Hagmar:
Aragorn z mieczem w dłoni dopadł do ogara którego Fakiron okładał kosturem. Dracon rozpłatał go w pół. Schował klingę do pochwy i skupił moc którą uwolnił w postaci zaklęcia. Izani! Izani! Izani! Izani! Izani! Izani! Izani! Za każdym razem razem pocisk mrocznej energii zamieniał ogary w kupkę zgniłej brei. I tak ostał się jeden ogar którego nekromanta załatwił konwencjonalnie, mieczem nadziewając go na ostrze niczym szaszłyk.


//Nie mam weny  ;[
//Pozamiatane

Elrond Ñoldor:
Elrond był cały w krwi, flakach i innych szczątkach bestii. Tylko kamienny pancerz uchronił go przed zgubnym działaniem czarow rzucanych przez Aragorna. Tylko on.

Rakbar Nasard:
Adept tylko przyglądał się walce. Czuł się całkowicie usprawiedliwiony, bowiem nie dałby rady pokonać nawet jednego ogara. Ponownie rozglądał się, czy do pomieszczenia nie dochodzą kolejne, które trzeba będzie przeszukać.
- Ruszamy dalej?

Isentor:
Podłoga zatrzęsła się, z sufitu zsypał się gzyms wypełniając pomieszczenie pyłem. Ryki ogarów ucichły...
- Wszyscy od rangi maga i nekromanty w górę. Zachowajcie czujność i ustawicie się w pierwszej linii do ataku. Potrzebuję byście byli w pełnej gotowości.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej