Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (115/148) > >>

Elrond Ñoldor:
Jedna z bestii pędziła na czarodzieja. W ostatniej chwili zatrzymała się i otworzyła paszczę, z której wybuchł słup ognia. Płomienie oplotły Edzia zupełnie nic m nie robiąc. Czarodziej nie przejmując się atakiem sam wyprowadził swój. Uderzył z góry, celując końcem kostura w łeb bestii. Czaszka pękła. Piekielny pis padł martwy.

9/25

Fakiron:
Fakiron wycofał się,gdyż wiedział że nic tu nie zdziała.

Devristus Morii:
//W jakiej odległości aktualnie są od nas ogary? Pytam się bo chcę rzucić zaklęcia, a muszę dostosować do odległości.

Isentor:
//Już do was dobiegły. Wnioskując po poście Elronda, który nic nie wspomniał o tym, że cudownie do nich doskoczył, tylko napisał, że dobiegły. Także tak jak pisałem sumiennie będę przeskakiwał z akcją do przodu.

Elrond Ñoldor:


Elrond tymczasem został obalony przez trzy ogary. Wprawdzie pozwolił im na to, chciał odciągnąć jakąś część od reszty towarzyszy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej