Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Elrond Ñoldor:
Jedna z bestii pędziła na czarodzieja. W ostatniej chwili zatrzymała się i otworzyła paszczę, z której wybuchł słup ognia. Płomienie oplotły Edzia zupełnie nic m nie robiąc. Czarodziej nie przejmując się atakiem sam wyprowadził swój. Uderzył z góry, celując końcem kostura w łeb bestii. Czaszka pękła. Piekielny pis padł martwy.
9/25
Fakiron:
Fakiron wycofał się,gdyż wiedział że nic tu nie zdziała.
Devristus Morii:
//W jakiej odległości aktualnie są od nas ogary? Pytam się bo chcę rzucić zaklęcia, a muszę dostosować do odległości.
Isentor:
//Już do was dobiegły. Wnioskując po poście Elronda, który nic nie wspomniał o tym, że cudownie do nich doskoczył, tylko napisał, że dobiegły. Także tak jak pisałem sumiennie będę przeskakiwał z akcją do przodu.
Elrond Ñoldor:
Elrond tymczasem został obalony przez trzy ogary. Wprawdzie pozwolił im na to, chciał odciągnąć jakąś część od reszty towarzyszy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej