Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (101/148) > >>

Canis:

--- Cytat: Isentor w 07 Styczeń 2014, 16:19:22 ---//Poza tym, że nie minęły dwa posty z walką, bo dopiero Twój post jest tym drugim to według Ciebie wybuch o sile 10 punktów rozerwał bestie o wytrzymałości 25. Twój post jest na tyle oderwany od rzeczywistości, że go anuluje. To jest ten moment, w którym po raz drugi przypominam o tym, by poczekać na reakcje MG, który opisuje defensywę bestii. Oczywiście kilku graczy może zaatakować na raz.


Pozostały przy życiu demon zrzucił z siebie rozerwane truchło rodaka, namierzył wzrokiem Aragorna, podskoczył do niego dzięki nadzwyczajnej akrobatyce. Zamienił obie dłonie w ostrza, pierwszym ciął poziomo przechodząc przez płytową zbroje jak przez masło. Jelito grube i cienkie wypłynęło z bebechów dracona. Aragorn upadł opierając się na lewym kolanie, demon pozbawił go pozostałego skrzydła jednym, szybkim cięciem. Demon uniósł ostrze nad głową dracona, by zadać decydujący cios i pozbawić go głowy.

//Twoja zbroja otrzymuje współczynnik uszkodzona.
Nazwa odzienia: napierśnik z czarnej rudy
Rodzaj: napierśnik
Typ: zbroja płytowa
Wytrzymałość: 45
Opis: Wykuty z 9kg czarnej rudy, uszkodzony.


Biały demon nie ucierpiał od ciosu Elronda, był on jednak na tyle silny, by wypuścił z psionicznego uchwytu Isentora i skupił uwagę na magu. Bestia wpadła w furię, zaczęła okładać Elronda płonącymi ostrzami próbując przebić się przez jego kamienny pancerz.

--- Koniec cytatu ---

//To my mamy już pancerz odzyskaliśmy jakoś pode drogą do tych demonów? Chyba nie mieliśmy okazji jeszcze założyć ekwipunków... czy się mylę... To samo Edziu skąd ma kostur jak nigdzie nie napisał że go zabiera z sali gdzieś między demonami? Ja już się zgubiłem panowie teraz no :(


Salazar będąc bez ekwipunku nie wychylał się nadal... wiedział, ze tylko duża moc magiczna i mocne zaklęcia mogą tu coś zdziałać...

Rakbar Nasard:
// Ma to coś do rzeczy, bo nie po to gracze piszą posty, by były pomijane. Zatem jeżeli tamtego postu nie było, bo nie, to pisze pierwszego w tej walce.

Adept przerażony sytuacją, jaką wywołał Aragorn, szybko przygotował się do ataku. Prędko, lecz dokładnie wypowiedział formułę zaklęcia:
- Heshar anash!
Skupił w wolnej dłoni energie magiczną, z której wytworzył kulę ognia. Z pomocą telekinezy posłał pocisk w stronę jedynego żyjącego zwyczajnego (nie białego) demona, będącego tuż obok Aragorna. Celował w głowę.

Isentor:
//Zapomniałem się z tym ekwipunkiem jak zobaczyłem post Edzia i zasugerowałem się, że już go skądś ma.

Kula ognia wystrzelona przez Rakbara rozerwała głowę demona zamieniając ją w kupę palącego się mięsa. Isentor odzyskał przytomność, pierwsze co zdążył zobaczyć to flaki walające się po pomieszczeniu i pełno krwi, ludzkiej i demonów. Chciał to skomentować tym samym tekstem co poprzednio, kiedy zostawił uczniów samych, ale już sobie darował. Skumulował energię magiczną i całą swoją siła odrzucił białego demona na najbliższą ścianę. Bestia runęła wyłamując cegły ze ściany, lekko oszołomiona ruszyła do szarży.

Hagmar:
//W jakim stanie jestem?

Elrond Ñoldor:
// Ja broń złapałem w ogólnym rozgardiaszu. :)

Elrond badał ruchy demona. Wolał nie włazić mu w drogę podczas zarży. Skrył się gdzieś do tyłu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej