Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Isentor:
Do Elronda podbił grab o niezbyt tęgim rozumnie.
- Nie lubię magów, wypierdalać stąd!
Elrond Ñoldor:
Szybko dopił piwo. Robiło się ciekawie.
- ÂŻycie Ci obrzydło? - powiedział spokojnie. Miał dziwne wrażenie że to jakaś prowokacja. Nie istnieją chyba aż tak jednostki głupie, bo nie były by w stanie stać równo na ziemi i mówić jednocześnie. Mózg musiał być gdzieś indziej.
- Jam jest baron Zarkos, tam siedzi Hrabia Kevan, a obok niego hrabia Varren. Odejdź lepiej.
// Rakbar, czyli Mebo też ma ustawionego barona Zarkos...
Malavon:
-Zamów sobie piwo i odejdź chłopie. Nikt nie każe ci patrzeć na magów ani tutaj siedzieć. - odparłem facetowi, którego śmiało można nazwać tępym. -Na prawdę chcesz grozić temu towarzystwu?
Canis:
Salazar odstawił szklankę wody i obrócił się na siedzeniu w kierunku prowokującego człeczyny.
- Spokojnie, niech każdy wróci do swoich zajęć... przecież nikt tu kłopotów nie szuka.. - Powiedział i spojrzał na dziada jakoby czego ten tu chciał i miał odejść...
Devristus Morii:
Elf usiadł kolo Aragorna i przyglądał się całej sytuacji. Gdy Erlond wskazał w ich strone , skinał głowa. Każdy głupi wie, ze robienie burdy w miejscu gdzie przebywają Grabowie jest bardzo złym pomysłem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej