Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Devristus Morii:
Zapewne przybyliśmy ich zniszczyć?
Rakbar Nasard:
- Fakiron, możesz go przeszukać. - powiedział wskazując na głowę. Po czym stanął obok Devristusa przysłuchując się rozmowie.
- Czego możemy się tam spodziewać, mistrzu Isentorze?
Isentor:
- Od jaskini prowadzi długi korytarz, ma wiele odnóg do pomieszczeń ciągnących się wzdłuż ścian, w jednym z nich znalazłem właściciela tej głowy. Jeśli jest tak jak mi się wydaje jesteśmy w siedzibie bractwa ciemności to znaczy, że znajdujemy się gdzieś na terenie Mor Andor. Naszym celem jest zebranie informacji na temat tego dlaczego bractwo zostało założone na Valfden i najważniejsze, wybicie wszystkich skurwysynów wpień.
Devristus Morii:
Czyli podzielimy się na dwójki albo pojedynczo pójdziemy w odnogi? zapytał mistrza. Mor Andor elf przypomniał sobie widok i topografie terenów sprzed powstania bariery.
Nocturn:
Po dość długiej podróży Nocturnus bezpiecznie dotarł do Atusel. Wiedział, że gdzieś w okolicy powinni przebywać pozostali magowie, dlatego nie tracił czasu i udał się na poszukiwania. Spostrzegł zamieszanie przed karczmą i ludzi wynoszących zwłoki, jednak nie zwracał na to zbytniej uwagi i wyruszył dalej, przemierzając szare uliczki. Jedno było pewne - magowie tam byli. W pewnym momencie zauważył grupę gromadzącą się przed pewnym budynkiem, dlatego udał w ich kierunku i wszedł do środka. Szybko zszedł do piwnicy i przeszedł przez magiczny portal. Po chwili dołączył do grupy kompanów.
- Witajcie. Widzę, że udało Wam się trafić na trop Bractwa Ciemności. - wypowiedział na przywitanie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej