Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Canis:
- Tylko zachowajmy może ciszę by nie alarmować wszystkich od razu... spokojnie wtargniemy do dormitoriów, kwater czy jak to tu jest i każdego po kolei poderznąć. Jako bractwo, musi być "wielki opat". Można wyciągnąć z niego informacje, będzie najbardziej doinformowany... ewentualnie małomówny. Powiedział niecierpliwie trzymając sztyleciki w łapkach... wiedział, że nie ma zbyt dużych szans sam w walce z magami... ale miał nadzieje, że znajdzie jakichś niedouczonych których draśnie...
Devristus Morii:
Elf oczekując na odpowiedź Isentora zajrzał w świat astralny, aby ocenić ilość udręczonych dusz do przemiany w widmo.
Fakiron:
- Bardzo śmieszne Rakbarze - powiedział Fakiron.
//Trochę późno :P
Hagmar:
- Salazar, sprawiłbyś sobie coś co jest bronią. A nie zabawką...
Malavon:
Zachichotałem słysząc rozmowę adeptów. Temu pierwszemu udał się nawet żarcik.
-Technika wypalonej ziemi mistrzu Isentorze? - zasugerowałem chyba najprostszą znaną taktykę prowadzenia walki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej