Autor Wątek: Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund  (Przeczytany 41753 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Arya

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 531
  • Reputacja: 543
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Po raz kolejny wychyliła się poza mury, tym razem celując w dół, prosto we wroga wspinającego się po drabinie. Wypuściła cięciwę, jednak zbytnio trzęsły się jej ręce by trafić dobrze, jednak wroga postać i tak spadła. Podbiegła do drabiny i z pomocą jakiegoś innego obrońcy odepchnęła ją od muru. Przy okazji koło jej głowy przemknął bełt, zapewne wystrzelony przez jakiegoś kusznika. Ponownie się ukryła i przygotowywała do zrzucenia kolejnej drabiny.

Offline Malavon

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1229
  • Reputacja: 1342
  • Płeć: Mężczyzna
  • Prawda broni się sama
    • Karta postaci

Jakąś chwilę odpoczywałem na murach, ale uznałem że znów mogę się wynurzyć i poczęstować ludzi na dole czymś ciekawym. Zmierzyłem wzrokiem pole bitwy. Taran właśnie brał się do roboty, a reszta nie przerywała ostrzału. Skupiłem w sobie część mocy jaką posiadałem i wypowiedziałem ponownie zaklęcie.
-Anoshu izosh ruash uphu grash! Powietrze nad grupami łuczników i kuszników pociemniało. Część wystraszyła się wiedząc co nastąpi, ale druga część zdawała się jeszcze niczego nie nauczyć. Nie musiałem długo czekać by energia przemieniła się w grad śmiercionośnych kul. Lodowe odłamki spadały i trzaskał kości każdemu kogo trafiły. Wśród nich znaleźli się tym razem także piechurzy.

Magia wody: Gradobicie

383/400x Strzelec wroga
2998/3000x Mięso armatnie
996/1000x Piechota
575/600x Kusznik

Forum Tawerny Gothic


Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Ekkerund: 22:16

Wróg wspinał się mury, obrońcy nie nadążali zrzucać drabin. Malavonowe zaklęcie uszkodziło poważnie wieżę oblężniczą. Obrońcy dostrzegli też orka pędzącego z pochodnią w stronę słabego punktu muru.

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Więc gdy dotrzemy na miejsce walczyć będziesz wręcz. Ja pewnie zostanę gdzieś z tyłu z łukiem. Jak dla mnie to dużo lepsze niż kotłowanina w centrum bitwy. Ponoć te krasnoludy mają tyle broni palnej, że mogą wyposażyć w nią całą armię. Mówią, że kula z czegoś takiego przebije nawet najcięższą zbroję. Współczuje tym, którzy pójdą na pierwszy ogień, kule błądzą łatwiej niż strzały.- Mówiła jadąc dalej, chyba powoli zbliżali się do miasta.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Blaze przemykał po murach niczym młody kociak. Pokonywał dystans do miejsca, gdzie znajdował się wspomniany na naradzie kanał. Zabójca dostrzegł podejrzanego orka, który również kierował się w tamtą stronę. Niziołek zapobiegawczo naładował swoją kuszę.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

- Zapewne - stwierdził wampir. - Osobiście wole miecz, niż łuk. A tym bardziej broń palną. Za dużo huku, dymu, a i ładowanie trwa zbyt długo. Chociaż trochę racji masz, jak już walnie, to nie ma na to mocnych. - Skrzywił się lekko. - Dlatego trzeba będzie uważać. Ale wątpię też, aby wypuścili nas na pole ostrzału obrońców. To byłoby po prostu głupie.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

- Bez pogawędek teraz, zapieprzać do miasta. Czekać na dalsze polecenia gdy ujrzymy wrogą armię. To w jaki sposób teraz podróżowali było praktycznie niemożliwe. Pomijając pogodę, która zdawała się teraz uginać przed armią, BPP dążyło do swojego celu.
- Bądź gotów Kratosie, przygotuj się i zastanów czy podołasz temu. Sztandar głośno trzepotał na wietrze.

Offline Arya

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 531
  • Reputacja: 543
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Napełniła swój kołczan do pełna. Porzuciła zamiary dalszego zwalania drabin. Zastrzeliła jednego z wrogów stojącego parę metrów od niej po czym schowała szybko łuk i wyciągnęła tarczę z toporem. Zasłoniła się, ile mogła i ruszyła na jednego ze słabiej...opancerzonych atakujących. Po szybkiej wymianie ciosów uśmierciła go. Zbiegła w dół schodów, po drodze napotykając kolejnego nieproszonego gościa. Odbiła jego cios mieczem tarczą, cofając się lekko. Wymierzyła cios w jego prawą nogę, ten jednak zablokował cięcie. Po dłuższej chwili zmagania, przedarła się przez jego ochronę, zabijając go ciosem topora prosto w sam środek klatki piersiowej, przy okazji zostając obryzganą jego krwią. Wyciągnęła broń z jego ciała i biegła dalej, odbijając tarczą cios jeszcze innego atakującego. Przedarła się przez tłumy obrońców będących pod bramą i przystanęła pod jakimś domem, by chwilę odpocząć.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Ekkerund: 22:30

Ork był coraz bliżej muru. 15m. 10m...


BPP.

//Pozostało 60km.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Niziołek wypalił z kuszy do orka celując prosto w szyję. Bydlę nie powinno przeżyć takiego strzału.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Mauren jechał konno nieopodal reszty kompanii. Samotnie.

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Pewnie tak...-Dziewczyna obrócił się w siodle i spojrzała za siebie. Niestety większość, dużo większa większość, nie miała koni. Pewnie dlatego ich złożona z ochotników armia nazywała się BPP. Mimo to maszerowali zaskakująco szybko, trakt po którym szli był chyba często używany bo śniegu nie zalegało tu zbyt wiele. Nie licząc tego twardego i zbitego, po którym szło się całkiem dobrze. Zaczęła się zastanawiać skąd w tak szybkim czasie wzięło się tylu ludzi gotowych walczyć za krasnali. Czyżby obywatele aż tak nienawidzili tego całego Khera? Bardziej prawdopodobne wydawało się to, że po prostu chcą uszczknąć sobie część krasnoludzkiego bogactwa. Liczą pewnie, że brodacze z wdzięczności obsypią ich złotem! Ha, zobaczymy.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

BPP pędziło ile sił w koniach, i nogach większości, pod dowóddztwem Mogula na ratunek Ekkerund. Chuj z tym, że większa część wojsk Khera tak czy tak padnie przy murach. Jechali by pomóc sojusznikom, i by zajebać kurwysyna Khera - zdradzieckiego sukinsyna...

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Ekkerund

Blaze trafił, mimo to ork - zapewne nafaszerowany narkotykami - zdołał jeszcze rzucić się do kanału. I wtedy jebło. Spory kawał muru przestał istnieć Powstała szeroka na 30m wyrwa. Brama też puściła. Wróg wlewał się do twierdzy.

//Hagnar, twoja baszta stoi.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

I ja sobie jechałam w milczeniu, nie mając zbytniej ochoty na czczą gadaninę. Wkrótce będzie bitwa, więc siedziałam spokojnie w siodle, starając się oczyścić umysł i przygotować na walkę. Dawno nie uczestniczyłam w bitwie, zastanawiałam się, co mi przyniesie.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Krasnolud gnał dalej, obok paladynów tym razem w milczeniu, nie mógł się doczekać aż będzie mógł walczyć. Korzystając z chwili ciszy nucił sobie piosneczkę, o lecie drzewach zielonych łanach zboża i oczywiście nie mogło zabraknąć wzmianki o swoim królestwie za czasów jego świetności. Jednocześnie podziwiał zapał tutejszych wojowników, którzy dobrze wiedząc że krasnoludowie wiedzą jak się odwdzięczyć..

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

-Ja pierdole...to się nazywa wybuchowy temperament! - zachichotał Blaze. Nie zamierzał tutaj dłużej siedzieć. Popędził z powrotem schodami w dół za bramę. Wolał działać teraz w miejscu wyrwy, ale na tyłach obrońców Ekkerund.

Offline Arya

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 531
  • Reputacja: 543
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Jak widać nie było jej dane na dłużej złapać oddechu. Zasłoniła oczy przy wybuchu i teraz wpatrywała się z przerażeniem w dziurę w murze. Cofnęła się chwiejnie kilka kroków. Jeden z wrogów chciał to wykorzystać, jednak w ataku złości, gdy ten był już w miarę blisko - rzuciła toporem. O dziwo trafiła, zabijając go. Szybko podbiegła, wyciągnęła topór i cofnęła się. Schowała broń, którą trzymała w ręce i na powrót wyciągnęła łuk. Pobiegła jakiś kawałek do tyłu, bacząc na to, by jakaś zabłąkana strzała ją nie trafiła. Po kilkunastu metrach znalazła sobie dogodne miejsce za jakimś domem, jakieś wgłębienie. Było tu zupełnie ciemno, więc stwierdziła, że na pierwszy rzut oka jej nie widać. Upewniła się, że za plecami na ścianę i nikt jej nie zaskoczy. Wyciągnęła strzałę, naciągnęła cięciwę i wychyliła się zza ściany. Namierzyła cel i puściła cięciwę. Schowała się z powrotem, nawet nie sprawdzając, czy trafiła. Ponownie naciągnęła łuk i gotowa do wystrzału, zerkała raz po raz w prawą stronę, oczekując nadciągającej fali wroga.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

-Raz dupnęło, dwa dupnęło, trzeci raz rozdupcy!- pieśń rozbrzmiała po gardłach ocalałych po wybuchu. Krasnoludy walczyły dzielnie. Równie dzielnie młócili wroga przygodni obrońcy. Domenik z kilkoma takimi przygodnymi hulajduszami trzymał dostęp do baszty, na której siedział Hagnar i inni strzelcy. Los widocznie chciał, by ten bastion wyrtrwał.
-My jebniemy, my jebniemy, winc zakryjta uszy!- kolejna zwrotka leciała wraz z głowami wdzierających się przeciwników. Dym prochu zasnuwał górne partie murów. Wśród tej właśnie mgły dzielnie opór dawali ci, których nie wyniosło wraz z ruinami na dół. Nikt nie spodziewał się, że przeciwnik będzie aż tak zawzięty i pełen wigoru by zdobyć bramę. Strach myśleć co dalej.
-Dalej kurwa, dalej kurwa, rychtuj Yorguś kuszę- zaśpiewali strzelcy, bywali w wojennej pieśni.
-Już-ci ino, już-ci ino wraże wypatroszę- basem zadudniły topory, miecze i młoty odpierające kolejne fale buntowników.


380/400x Strzelec wroga
2995/3000x Mięso armatnie
994/1000x Piechota
574/600x Kusznik

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Zapalił kolejnego. Wolałby się nigdy nie znaleźć na Valfden, ale wyboru nie miał. Gdyby nie pamiętna informacja, do teraz żyłby w chatce ze swym przybranym ojcem, palił trawkę i zabijał za pieniądze... Jednak los chciał, by to właśnie na tej wyspie zginął w walce z swym ojcem...

Forum Tawerny Gothic


 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything