Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krwawe hordy III: Warownia kości
Patty:
- Fajna kosa - trąciłam stopą miecz pokonanego wroga - Lecimy dalej?
//Mogę? :)
Mogul:
Ten w mgnieniu oka też zamienił się w pył.
- Już więcej tu nic nie ma, to ostatnia komora z tego co widzę. Sprawdźmy to. Ork zajął się szukaniem czegoś, co by wskazywało im dalszą drogę.
Patty:
I ja zabrałam się za przeszukiwanie pomieszczenia. Nawet jak nie znajdę drogi, może są tutaj jakieś fanty. Zaczęłam cierpliwie przetrząsać pomieszczenie, szukając czegoś interesującego.
Nawaar:
Z braku odzewu, ze strony Mogula to i krasnolud zaczął przeszukiwać, całe pomieszczenie kawałek, po kawałku.
Mogul:
Grubą godzinę zajęło wam przeszukanie pomieszczenia. Moglibyście skończyć wcześniej, gdyby nie Mogul, który chciał być święcie przekonany, że to wszystko. Nie wiedział co miał o tym myśleć. Wyszliście na zewnątrz, gdzie czekała na was już zjawa.
- Złoto i tak mi się już nie przyda, kuferek jest wasz. Dziękuje za uwolnienie mnie od brzemienia pilnowania strażników, ci ni będą już nikomu zagrażali. Ale strzeżcie się, gdy nocna straż zbudziła się, jeszcze gorsze zło skończyło swój przedwieczny letarg. Zjawa zniknęła, a w kuferku znaleźliście 1000 sztuk grzywien. Mogul odmówił przyjęcia zapłaty, czuł, że to w pewnym rodzaju jest grabież.
//: podzielcie się jakoś goldem lub również odmówcie przyjęcia
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej