Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
ÂŚwiat Gothica vs. ÂŚwiat Rzeczywisty
Thoro:
--- Cytuj --- Na naszym świecie ginie codziennie kilkadziesiąt tysiecy ludzi (jak nie więcej). Czy Twoim zdaniem nie są oni zabijani przez orków naszej cywilizacji?
Ogólnie wydaje mi się, że Twoje podejście jest proste. Myślisz, że życie tutaj jest znacznie łatwiejsze a to tak naprawde dwa identyczne światy tylko, że w innych realich. Osobiście bardzo bym chciał zakosztować życia w Gothicu. Byłaby tam moim zdaniem prawdziwa wolność.
--- Koniec cytatu ---
Bycie potencjalną ofiarą zamachu, pobicia czy choćby wypadku jest zazwyczaj niewielkie. Nie sądzie, aby w średniowieczu było podobnie tym bardziej że często powszechna była plaga, ciemnogród i wysoka przestępczość.
Może powinienem to porównanie ukierunkować na świat Gothica, który nota bene jest nieco oddalony od średniowiecza pod wspomnianymi względami jednak przychodzi nam poznać Khorinis oraz kontynent okiem bohatera który prowadzi podróżnicze życie, uzasadnione z góry nałożonym celem który wydaje się być priorytetem.
Poza tym trochę realizmu, chyba nie sądzicie że każdy w Gothicu jest wielkim bohaterem który zamierza uratować świat. Co prawda argumenty Riddla są sensowne, jednak jeśli miałbym już wybierać to wybrałbym świat realny - nie chciałbym się czuć jak żyd za okupacji...
Riddle.:
--- Cytuj ---Na naszym świecie ginie codziennie kilkadziesiąt tysiecy ludzi (jak nie więcej). Czy Twoim zdaniem nie są oni zabijani przez orków naszej cywilizacji?
Ogólnie wydaje mi się, że Twoje podejście jest proste. Myślisz, że życie tutaj jest znacznie łatwiejsze a to tak naprawde dwa identyczne światy tylko, że w innych realich. Osobiście bardzo bym chciał zakosztować życia w Gothicu. Byłaby tam moim zdaniem prawdziwa wolność
--- Koniec cytatu ---
Ogólnie chciałem przez to powiedzieć, że na naszym świecie ginie porównywalnie więcej osób niż w realiach Gothica(nie średniowiecza tylko Gothica). I pod tym względem u Gothica można wstawić plusa.
--- Cytuj ---chyba nie sądzicie że każdy w Gothicu jest wielkim bohaterem
--- Koniec cytatu ---
Tu juz wydaje mi się, że MeGorTowi nie chodzi o bycie bohaterem tylko o ogólne życie w Khorinis i Kontynencie jako normalny człowiek. Znając oby-dwa te światy z góry moge powiedziec, że wolałbym być żebrakiem w Khorinis niż np. w Warszawie, być myśliwym w lasach Myrthany niż gdzieś niedaleko ÂŁodzi. Jak już wspomniałem wcześniej w światach fantasy(w tym też i Gothica) odczuwa się większą wolność i swobode dlatego cały czas stoje murem za światem Gothica(sic!)
Z wyrazami szacunku...
Insiderth:
Ja bym wolał świat Gothic ponieważ już mi porządnie zbrzydły te wszystkie hałasy powodowane przez samochody itp. Najchętniej żyłbym w średniowieczu z elementami Gothic'a. Rycerze, walka bronią białą a nie palną, te wszystkie świątynie klasztory itp. to byłby dla mnie szczyt marzeń, ale... jesteśmy w XXI wieku tak więc marzenia idą w odstawkę i trzeba zająć się tym męczącym życiem, nauką itp. Ale świat w XXI wieku nie jest najgorszy, internet, Tawerna Gothic i wszystkie inne stronki utrzymują ten szary (na razie) świat w jakimś porządku (to oczywiście moje danie i proszę się go nie czepiać).
Silent:
Hmm... Gothic? Nie... Gdybyśmy rozmawiali o czasach starożytnych (Rzym w latach 30 p.n.e - 40 n.e lub lata 100 n.e. i 200 n.e) to może nawet dałoby się wytrzymać, żyjąc sobie w jakiejś mieścinie powiedzmy w Hiszpanii. Albo Gwiezdne Wojny przed wojnami klonów. Też fajnie, ale wróćmy do tematu. Gothic odpada. Zaraz litania spraw:
- Co chwila jakieś ataki, orków, smoków, śniącego i innych gówien. ÂŻyjąc w Polsce, kraju bądź co bądź spokojnym, w życiu nie wskoczyłbym w realia Gothica.
- Zagrożenie. Może teraz jest na ziemi 6 mld ludzi i co chwila ktoś ginie. Jednak pewnie połowa ze starości. W każdym razie tutaj (tj w realu) nie grozi mi atak goblinów, cieniostworów i innych poczwar. Dziękuje bardzo.
- Póki co kocham życie. Chciałbym dożyć 70-80 lat (na co jest szansa) a tam? Hmm... 40 dyszki i kaput? Oj nie, podziękuje.
- Każdy z bronią? Nie podoba mi się? Musiałbyś uważać, aby komuś za skórę nie zajść, aby być dla wszystkich miłym być, bo wtedy 'ten ktoś' mógłby Ci łeb up@$!%^$@!. Poza tym sama nauka władania orężem to nie jest chwila. Tego trzeba się uczyć miesiącami, jak nie latami. Jeśli chcesz pomachać mieczem to zrób sobie z drewna (rzymski legionisty to ok 1-2 godzin roboty). Jeśli drewno nie odpowiada to wtedy zapisz się do jakiegoś bractwa. Też powalczysz.
Wychodzi z tego jasno i czytelnie, że zostać wolę u Nas.
P.S. To, że ktoś 'ma swój świat' niekoniecznie jest dobre. Może w czasie wolnym, ok, ale jeśli zacznie sobie wyobrażać różne dziwne rzeczy to wszystko stanie się jego życiem. Wtedy, jakiś silny bodziec, może doprowadzić do katastrofy.
Fix:
Mi raczej odpowiada świat rzeczywisty. Nie potrafiłbym pożegnać się ze znajomymi, z techniką, z tym jak żyje się dzisiaj. Poza tym - być może ktoś mnie nazwie odmieńcem - NIGDY nie wczuwałem się w postać którą kieruję :o (szok, prawda?). Wiem kim jestem, wiem kiedy gram, wiem kiedy żyję naprawdę. Popieram w tym momencie DODO.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej