Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Najbezpieczniejszy konwój pod słońcem
Mohamed Khaled:
Kurwa Garik.. Zdradziłeś nas? Straciłeś honor! Nie jesteś godzien przynależeć do Bękartów! Skupił energię.. Poddaj się, to cię oszczędze...
Rikka Malkain:
Od tego powinieneś zacząć. Ale skąd mam wiedzieć, że to nie jakaś pułapka? Prowokacja? Cokolwiek? ÂŚwiadek kłamie, jest wielu ludzi których wampir na ulicach miasta razi w oczy. Mam oddać broń i złożyć ręce do łańcucha? Tak to sobie wyobrażacie?
Aurius:
Do kompani z tyłu podjechał spory ogier. Siedział na nim starszy mężczyzna w pełnej stalowej zbroi. Na twarzy miał hełm, więc ciężko było powiedzieć kim dokładnie jest. Rycerz zszedł z konia. Jedną rękę trzymał na rękojeści miecz, a druga już była w uchwycie tarczy. Zaraz za nim był również drugi rycerz, jednak mniejszych rozmiarów, wyraźnie kobiecych.
-Wszystkie inne wampiry miały wytłumaczenie. Cześć z was zwyczajnie zasuszyła się. Młode i nieostrożne. Reszta była na polowaniach. Wampirze Gariku, jako paladyn Bractwa ÂŚwitu i przedstawiciel prawa oskarżam cię o popełnienie morderstwa. Złóż broń i oddaj się w ręce sprawiedliwości.
Rikka Malkain:
Wreszcie ktoś kompetentny.-Powiedział Garik odwracając się w stronę nowo przybyłych. -Widzę, że dobrze się przygotowaliście. Dużo słyszałem o sprawiedliwości waszego bractwa.-Mówił dalej, chociaż to nie słowa zaprzątały jego myśli. W przeciwieństwie do maga nie zsiadł z konia, gdy ten witał się z krasnalem. Mógłby zwyczajnie poderwać zwierzę do galopu i tyle by go wiedzieli. Problem polegał na tym, że był w koloni... -Byłbym głupcem, gdybym oddał wam broń i nie macie prawa tego żądać. Brak dowodów, że to nie ja, nie dowodzi mojej winy. Tym bardziej nie dowodzi jej wyssany z palca świadek, bo o mojej wyprawie za barierę wiedziałem tylko ja.-Ucieczka wydawała się bezsensowna, a w walce z trójką paladynów i magiem miał małe szanse.
Aurius:
-Osobiście spisywałem zeznania tego świadka na posterunku w Efehidon. Zaręczam za niego moim słowem. - odparł paladyn. -Masz obecnie dwie opcje. Albo złożysz broń, albo głowę. - Aurius mówił to śmiertelnie poważnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej