Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Najbezpieczniejszy konwój pod słońcem
Nawaar:
- Spokojnie, ze stolicą wszystko w porządku. Kharim zastanowił się chwile. Teraz, albo nigdy mam nadzieję, że paladyni mi pomogą mam nadzieję, że mag się nie przyłączy. - Teraz do rzeczy, przybyłem tutaj aby pomówić z twoim kompanem co zabija niewinne kobiety na ulicy. Krasnolud spojrzał złowrogo na Garika.
Mohamed Khaled:
Garik? O czym on pierdoli? Paczał raz za razem na na paladyna, i wąpierza...
Rikka Malkain:
-Dowód.-Rzekł chłodno wampir. Cały czas pozostawał czujny, to też gdyby w okolicy chowało się więcej takich rycerskich skrzatów, wiedziałby o tym.
Mohamed Khaled:
Odskoczył na bok.. Co on kurwa pierdoli Garik?! Zabiłeś kogoś?! A ty rycerzu!? Prawda to?! Skąd przypuszczacie że to on?! Wściekł się.. Rozgotował demona w środku, i skupił energię...
Nawaar:
- Odpowiem, na to pytanie ale nie chętnie. Do naszego posterunku przyszedł świadek, który podał dokładny twój rysopis jak i miejsce gdzie się znajdujesz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej