Ach.. Nawet mnie nie wnerwiaj uśmiechnął się. Poszedłem, jak sam widziałeś za szlachcicem. Chwilę go śledziłem, aż do czasu... Strażnicy mnie zatrzymali przy bramie do szlacheckiej, i nie chcieli słuchać że mam potrzebę do osoby tam mieszkającej. Wkurwiłem się, przeteleportowałem się z cienia za bramę. I poszedłem dalej. Kilka sekund potem, jednak zostałem zauważony. Zacząłem uciekać, złapali mnie. Wsadzili mnie do paki, skąd wyciągnął mnie Aragorn.