Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - T

<< < (8/12) > >>

Izabell Ravlet:
Tak więc jedziesz konno. Koń jest biały. Mogłeś kojarzyć go jako ulubioną klacz Darlenita. Jedziesz przez las, a obok jedzie Diomedes. Bawi się dziwną figurką.

Gunses:
- Pokaż! - woła Gunses ciałem Darlenit i podjeżdżając do Dioma chwyta za figurkę.

Izabell Ravlet:
Zwróciłeś się ku ciemnej stronie.Taki czyn nie może zostać zapomniany. Poniesiesz konsekwencje już wkrótce.
Szarpnęło tobą dużo mocniej niż uprzednio. ÂŻołądek skacze ci po całych wnętrznościach. Leżysz półprzytomny w małym pomieszczeniu. Na środku stoi lampa, która oświetla troje drzwi i trzy puste ściany. Czyżby ktoś cię ubiegł? Nic więcej tu nie ma. Na drzwiach są rysunki. Widzisz kolejno: zarysy trzech postaci z mieczami; zarys jakiegoś zbioru budynków; zarys kontynentu. Co jest kluczem?

Gunses:
Klucz... Klucz.... pomyślał Gunses i podszedł do drzwi oznaczonych zarysem kontynentu.

Izabell Ravlet:
Niestety wampir wybrał źle. Za karę wylądował znów w kącie, co uprzedzone zostało odrzuceniem od drzwi i uderzeniem w ścianę.
Czy wydarzenia, w których uczestniczył mógł jednoznacznie przypisać do jakiegoś kontynentu? Nie, były to przecież wydarzenia z Valfden. Oby nie popełnił kolejnego błędu. Myśl Gunsesie! Atmosfera gęstniała, robiło się nieprzyjemnie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej