Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - T

(1/12) > >>

Gunses:
Nazwa wyprawy: Meandry mej pamięci - T
Prowadzący wyprawę: Darlenit
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: udział w rytuale łączącym z umysłem Darlenita
Uczestnicy wyprawy: Gunses


Gunses skoncentrował się aby z krwi maurena wyczytać jak najwięcej.

Izabell Ravlet:
Krew była zmieszana z innymi ingrediencjami. W dodatku odprawione zostały nad nią starożytne modły. To już nie była krew, a swego rodzaju eliksir. Wampir nie był w stanie odczytać z niej nic.
Twój umysł odbił się od zapory. Wylądowałeś samotnie w jakimś zakamarku pamięci maurena. Poczułeś kontakt z ciałem. Czujesz nieprzyjemne uczucie w okolicach żołądka. Twe zmysły jeszcze się nie dostosowały. Obraz jest bardzo rozmazany, słyszysz szmery. Pośród nich jednak przedarło się jedno, pojedyncze słowo:
- Usiądź

Gunses:
Gunses usiadł. Był ciekawy nowego doznania.

Izabell Ravlet:
Twoje zmysły szybko przyzwyczaiły się do nowej sytuacji. Zapewne ciekawy będzie fakt, że usiadłeś za stołem, a naprzeciwko siedział... eś ty! Dokładnie, widziałeś swoją osobę, a jednocześnie sam byłeś sobą, jak się zorientowałeś. Warte zapamiętania uczucie. Poznałeś również miejsce, w którym przebywałeś. Karczma "Obieżyświat". Tego miejsca nie można pomylić z żadnym innym. Dostrzegłeś jedną z kelnerek, a na trzymanej przez nią tacy stał dziwny posążek. Jako bestia czułeś w nim mroczną energię. Lepiej go chyba nie ruszać. Jeżeli przyjrzałeś się sobie siedzącemu po przeciwnej stronie stołu, mogłeś zobaczyć nieco inny obraz niż w lustrze. Twój wzrok ciągnął ku demonicznej ręce. Chociaż wiedziałeś co to, podświadomie chciałbyś się tego dowiedzieć jeszcze raz, od nowa. Gdy rzuciłeś okiem na twarz, nie odczułeś ani krzty strachu, jaki mógłby czuć zwyczajny człowiek, a twoje oczy nie były przerażające, a widać w nich było  ogromną mądrość, doświadczenie życiowe. Czułeś respekt do samego siebie. Wszystkie te uczucia były nieco nienaturalne, jakby nie twoje. Nie miałeś czasu się nad tym zastanawiać, bo wampir przemówił:
- Gdzie się podziewałeś przez ten czas?

//Informacja ode mnie:
Misja musi zakończyć się powodzeniem. Jeżeli coś namieszasz, wrócisz na początek. Z każdej sytuacji są dwa wyjścia. Prawidłowe i awaryjne. Do tego pierwszego dążysz i na pewno nie jest ono w tym momencie dostępne. Awaryjne już Ci się ujawniło, jednak skorzystanie z niego spowoduje przykre konsekwencje w najbliższej przyszłości.

Gunses:
Gunses nie mógł wyobrazić sobie gorszej sytuacji. Był sobą i rozmawiał ze sobą. A może wcale tak nie było?
- Chyba pamiętam gdzie byłem... - powiedział. Uczucie zapomnienia było mu znane. Tak to jest jak kupuje się dobre zielsko.
- Ty jesteś Gunses, tak? Wiesz kim ja jestem? - chciał upewnić się, czy jest we wspomnieniach Darlenita, czy wampir pozna w nim maurena czy samego siebie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej