Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - R

<< < (12/15) > >>

Izabell Ravlet:
//Gdybym był złośliwy, miałbym kilka powodów do pokiereszowania cię ;) póki co pozwolę sobie co najwyżej na nadinterpretację xD

Elrond zamachnął się z całej siły i uderzył trzymaną kulą w barierę. Pojawiło się pęknięcie, kula została wchłonięta, a arcymag odrzucony na kilka metrów. Szczęśliwie nic sobie nie złamał, ale jest trochę obolały. Niestety, to koniec szczęścia - zza bariery wyleciały dwa demoniątka.



2x Demoniątko

Elrond Ñoldor:
- No bez przesady... Aresh isgrasz! Aresh isgrash! - energia magiczna ponownie wybuchła z ciała arcymaga, koncentrując się na jego dłoniach. Nad nimi skrystalizowały się dwa porządne kamienie. Cisnął nimi przy pomocy mortokinezy w piekielne poczwary.

Izabell Ravlet:
Udało ci się trafić w jedną, bliższą. Ból sprawił jednak, że ręką ci zadrżała i drugi pocisk chybił. Demon zbliża się z dużą prędkością z ostrą bronią wyciągniętą przed siebie.

Elrond Ñoldor:
- Aresh isgrash! - krzyknął po raz ostatni. Wycelował idealnie wprost w poczwarę. Kamienny pocisk wystrzelił z zawrotną prędkością w kierunku demoniątka. Trafił w broń. Pocisk rozsypał się, a sama kreatura zaryła w podłogę. Koniec końców była nadal cała. Elrond w kilku krokach rzucił się na nią w wyciągniętym kosturem i zanim ta zdążyła pozbierać się po upadku, leżała ponownie na ziemi. Tym razem z dziurą w głowie, po uderzeniu obuchem broni mężczyzny.

Izabell Ravlet:
Po skończonej walce między tobą a barierą pojawiły się dwie pozostałe kule. Do ciebie należy decyzja, czy użyjesz najpierw jednej, czy obu naraz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej