Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - R
Elrond Ñoldor:
Drapanie kamiennych oczu i kamiennego gardła nie było najlepszym pomysłem, na jaki mógł wpaść demonik. Elrond nadzwyczajnie zaczął tłuc go trzymanym w raku mieczem. Po chwili, cały ochlapany krwią, potworek umarł dogorywając na ziemi.
4/8
// Zabijam po jednym, bo ogranicza mnie czar, jak by co.
Izabell Ravlet:
//Ja rozumiem, ale przecież one nie będą podchodziły po jednym do ciebie, prawda?
Cała czwórka odbiła się od ciebie, tak jak poprzednie. Zerwały się z posadzki i rzuciły na rękę z mieczem. Nie możesz jej podnieść z powodu ciężaru demoniątek.
Elrond Ñoldor:
// Mam taką nadzieję. :)
- O wy szkarady... Aresh! - wypowiedział zaklęcie podnosząc wolną lewą dłoń. Wycelował tuż pod sobą. Cztery stalagmity wystrzeliły spod ziemi. Dwa z nich skruszyły się od ciała czarodzieja. Jeden w nic nie trafił, natomiast ostatniemu udało się przeszyć dwójkę z demoniątek, zabijając je na miejscu. Już podczas działania czaru Elrond starał się przykucnąć. Wyciągnął lewą dłonią sztylet i wbił go w gardło innego z demoniątek. Pozostał tylko jeden...
Czarodziej rzucił się na ziemię. Chciał po prostu przygwoździć poczwarę do ziemi. Masa czarodzieja zmiażdżyła przeciwnika.
- Niezła masakra... - powiedział otrzepując się z resztek ciał przeciwników. Pozbierał swoje bronie, zdjął czar ochronny. Podszedł do Darlenita.
0/8
Izabell Ravlet:
Demony padły. W tym samym momencie powstał Darlenit. Jego oczy były zamknięte, aż skierował się twarzą w twą stronę i je otworzył. Były całe czarne. Ten widok utknął ci w pamięci. Uleciałeś szybko z rzeczywistości, w której przebywałeś. Twój umysł wydostał się na zewnątrz.
WYPRAWA ZAKOĂCZONA!
Podsumowanie i talenty w temacie głównym.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej