- Jak byłem w Tinirlecie słyszałem o tym - wtrącił się Zeleris, wskazując na pudełko zapałek. - Robią z tego takie różne małe figurki i sprzedają frajerom na targach - podzielił się mądrością wyniesioną z pobytu w innym wymiarze.
- No, ale widzę, że zawiązaliście tutaj małe kółko odurzania się. Może i słusznie... - Nic nie sugerował, ależ skąd.